Marynowany ser jest bardzo prosty do przygotowania, a efekt wart jest chwili zaangażowania.
Jeśli nie dysponujecie serem halloumi, możecie zamarynować właściwie każdy inny dojrzewający ser o nieco twardszej konsystencji. Warto mieć na uwadze, że proces marynowania „zaowocuje” nie tylko pysznym, aromatycznym serem, ale także „produktem ubocznym” w postaci świetnej, mocno aromatyzowanej ziołami oliwy. Nie dorówna jej żaden gotowy, aromatyzowany produkt. Oliwę po marynacie można (trzeba!) wykorzystać choćby do sałatek.
1. Ser pokrójcie w dość grube słupki.
2. Na dno słoika (weka) wrzućcie jałowiec, ziele angielskie, czosnek (ząbki można przekroić wzdłuż na połówki), papryczkę chilli i liście laurowe.
3. Dołóżcie do słoika słupki sera, gałązki rozmarynu i tymianku, dodajcie cytrynę pokrojoną na kawałki (jeśli wolicie, możecie dać mniej niż całą sztukę) i jeszcze jedną papryczkę chilli.
4. Wlejcie tyle oliwy, ile potrzeba do dokładnego przykrycia wszystkich składników.
5. Zamknijcie wek i odstawcie na tydzień w ciemne, suche i chłodne miejsce.
Gotowy ser można podać np. z lekką sałatką z sałaty rzymskiej i pomidorów oraz dobrym chrupkim pieczywem.
Smacznego!







