Dziś wariacja na temat klasycznego niedzielnego obiadu, z pieczonym kurczakiem i ziemniakami w roli głównej. Rzadko sięgam po ziemniaki, ale czasem warto zrobić wyjątek. Przepis zaczerpnąłem z książki Billa Grangera „Nakarm mnie”.
1. Do naczynia do zapiekania (brytfanny) wrzućcie obrane i pokrojone na kawałki ziemniaki, oliwki, pokrojone na kawałki cebule, cytrynę pokrojoną na plasterki i liście laurowe.
2. Bulion wymieszajcie z octem balsamicznym i przecierem pomidorowym, oraz polejcie nim ziemniaki. Doprawcie ziemniaki solą i pieprzem.
3. Piersi podzielcie na dwa kawałki, nogi podzielcie na uda i podudzia. Posypcie mięso solą, pieprzem i dwoma rodzajami papryki. Przyprawy wetrzyjcie w mięso, a następnie ułóżcie je na ziemniakach. Wszystko skropcie oliwą.
4. Pieczcie 50 minut w temp. 180 stopni.
5. Wyjmijcie kurczaka do miski i przykryjcie go folią aluminiową, a naczynie z potrawą wstawcie z powrotem do piekarnika. Zwiększcie temperaturę do 220 stopni i pieczcie pod górną grzałką jeszcze 10 minut.
6. Przełóżcie kurczaka z powrotem do naczynia i całość podajcie na stół.







2 komentarze
Palce lizać, pychotka.
Chętnie wypróbuję, lubię zapiekać elementy z kurczaka. Z ziemniaczkami tym bardziej