Home BEZGLUTENOWEMalinella | Malinowa lekka nutella

Malinella | Malinowa lekka nutella

by Szy

Lekki krem czekoladowy z malinami, bez dodatku cukru.

Malinowa nutella? Malinella? Jak zwał, tak zwał, ale jedno jest pewne: najważniejsze w tym przepisie są nie orzechy, a maliny.

To letnia wersja kremu czekoladowego, ze sporym udziałem tych pysznych sezonowych owoców.

Delikatne maliny doskonale łączą się z kakao i pozostałymi dodatkami, tworząc lekki – w porównaniu z klasycznymi przepisami na nutellę – krem czekoladowy, który świetnie nadaje się do naleśników, placków, kanapek, deserów, etc.

Malinella nutella L_07

Jeśli chodzi o słodycz malinelli, przyjąłem, że wystarczy jedna duża łyżka miodu na 100 g malin. Wszystko zależy jednak od upodobań smakowych, zamiłowania do słodyczy, a także samych malin, które mogą być mniej lub bardziej słodkie. Zanim uznasz, że krem jest gotowy, spróbuj i w razie potrzeby dodaj więcej miodu. Ewentualnie, możesz również zastąpić gorzkie kakao dobrą czekoladą w proszku (pitną), która najczęściej ma w składzie cukier.

Bezglutenowa mąka słonecznikowa spełnia tu rolę zagęstnika. Jest słodkawa, dlatego znakomicie komponuje się z resztą składników.

Nie zastępuj nierafinowanego oleju kokosowego masłem, ani tym bardziej oliwą. Jeśli użyjesz masła, krem przechowywany w lodówce straci kremowy charakter (będzie zbyt twardy, by tuż po wyjęciu z lodówki można było smarować nim cokolwiek); oliwa z kolei może sprawić, że krem stanie się zbyt płynny.

Malinella przygotowana z podanej ilości składników (czyli zawartość wszystkich naczynek widocznych na zdjęciu poniżej) liczy sobie ok. 1200 kcal. Dla porównania, 100 g zwykłej nutelli ze sklepu zawiera ok. 600 kcal.

Malinella nutella L_01

PRZEPIS:

1. Mąkę słonecznikową i kakao wymieszaj w misce.

2. Maliny umieść w mikserze i miksuj na średnich obrotach do momentu, aż owoce przybiorą postać czegoś na kształt konfitury (nastąpi to dość szybko).

3. Dodaj do miksera kakao, mąkę słonecznikową, miód i olej kokosowy i miksuj do pełnego połączenia składników (można to zrobić również ręcznie – dokładnie wymieszać w misce łyżką).

4. Spróbuj i jeśli uznasz, że masa jest wystarczająco słodka, przełóż ją do naczynek.

5. Przechowuj w lodówce w otwartych naczynkach (bez pokrywek).

Krem przechowywany w lodówce zachowuje idealnie kremową konsystencję i nadaje się do spożycia tuż po wyjęciu z chłodziarki. Nie twardnieje ani nie zbryla się. W wysokich temperaturach także nie zmienia konsystencji, nie upłynnia się, etc. (sprawdzone empirycznie).

Smacznego!

Malinella nutella L_09

Malinella nutella L_08

Sprawdź też:

[button color=”orange” link=”https://dev.facetikuchnia.com.pl/index.php/tag/nutella/”]TRZY INNE PRZEPISY NA DOSKONAŁĄ DOMOWĄ NUTELLĘ[/button]

[button color=”red” link=”https://dev.facetikuchnia.com.pl/index.php/nalesniki-czekoladowe-z-domowa-nutella-i-porzeczkami/”]CZEKOLADOWE NALEŚNIKI Z NUTELLĄ I PORZECZKAMI[/button]

 

You may also like

47 komentarzy

gin 9 sierpnia 2014 - 7:19 PM

Wygląda fantastycznie – ma cudownie głęboki kolor :) A smak mogę sobie tylko wyobrażać… :)

Reply
Szy 9 sierpnia 2014 - 7:36 PM

Wręcz przeciwnie – w szczycie malinowego sezonu możesz to zrobić i smakiem osobiście się delektować;-)

Reply
Natalie 9 sierpnia 2014 - 7:28 PM

Dobre kakao, kwaskowe maliny…mmm…coś czuję, że by mi posmakowało! ;)

Reply
Szy 9 sierpnia 2014 - 7:36 PM

:-)

Reply
Katalog Smakow 9 sierpnia 2014 - 8:02 PM

Witaj. Jesteśmy agregatem blogów kulinarnych – dopiero początkującym, bo mającym w swoim gronie 99 blogów, ale za to szybko brnącym do przodu. W sumie z naszego Katalogu do tej pory blogi odwiedziło 283476 osób w niecałe 2 miesiące, co daje nam średnio na bloga 2863 wejść oraz 18 wejść na pojedynczy post. Jeśli chcesz dołączyć do naszego grona, to zapraszamy do rejestracji na: http://katalogsmakow.pl/jak-dodac-bloga.15955.html

Póki co na stronie każdy użytkownik ma swój profil, funkcjonuje również TOP LISTA blogów. Zapraszamy tkże do testowania nowych funkcji na Katalogu Smaków: forum oraz zeszytu z ulubionymi przepisami (dostępne po zalogowaniu). Pozdrawiamy. http://katalogsmakow.pl/przywitaj-sie-z-reszta/witam-wszystkich.25934.html

Reply
Maria 9 sierpnia 2014 - 8:05 PM

Skład-marzenie, muszę koniecznie to wypróbować. Uwielbiam takie kreatywne pomysły, dzięki!!!

Reply
Michał 9 sierpnia 2014 - 8:23 PM

OMG!!!

Reply
Piotr 9 sierpnia 2014 - 8:31 PM

Bajecznie wygląda i pewnie jeszcze lepiej smakuje. Bombowy przepis:)

Reply
Szy 9 sierpnia 2014 - 10:09 PM

Dzięki :-)

Reply
Edyta 9 sierpnia 2014 - 8:49 PM

Jak dobrze, że mam maliny i wszystko inne. Będę robić! :)

Reply
Klaudia 10 sierpnia 2014 - 12:14 AM

Imponujący skład, musi fajnie smakować, pozdrawiam

Reply
Delfin 10 sierpnia 2014 - 1:35 AM

Gdzie kupujesz olej kokosowy?

Reply
Szy 10 sierpnia 2014 - 9:14 AM Reply
Oliwia 10 sierpnia 2014 - 5:48 AM

No proszę, a zastanawiałam się wczoraj, co poza koktajlem mogę zrobić z malin, bo znów kupiłam za dużo. Znakomity pomysł, no i dziecko się ucieszy;-)

Reply
Laura 10 sierpnia 2014 - 5:50 AM

Pyszności :) :)

Reply
Tomasz 10 sierpnia 2014 - 6:15 AM

Pacze i oczom nie wierze ;) trzeba zrobić :)

Reply
Edyta 10 sierpnia 2014 - 6:22 AM

Krem doskonały, jestem uratowana! Dzięki :)

Reply
Filomena 10 sierpnia 2014 - 8:59 AM

Ja wmieszalabym jeszcze w krem jagody goji. A pózniej wyjadalabym to cudo prosto ze słoika ;>

Reply
Szy 10 sierpnia 2014 - 9:24 AM

Można i tak:-)

Reply
Jagoda 10 sierpnia 2014 - 9:16 AM

Skoro krem orzechowy to nutella, to malinowy (lub na przykład daktylowy) może być: frutella – tak z angielska, lub patriotycznie, owocella.
Nie wiem czy będę czekać aż mi dostarczą surowe kakao czy zrobię od razu z „normalnego”… Pewnie to drugie, a jak posmakuje, to zamówię i poczekam na surowe, wszak sezon malinowy długo trwa :-)

Reply
Szy 10 sierpnia 2014 - 9:21 AM

Pewna mała firma spod Warszawy ma w ofercie truskawelle, fajny i bardzo smaczny krem, który w składzie ma tylko kakao, truskawki i cukier. Owocella byłaby zbyt ogólna, za szeroki zakres;-)

Reply
Jagoda 10 sierpnia 2014 - 8:05 PM

Skoro widziałam, że robiłeś ileś wersji nutelli to pomyślałam, że wariacje nt. tego przepisu też mogą się pojawić, więc uznałam, że to może być owocella ogólnie, a potem ukonkretnienia: owocella malinowa, owocella truskawkowa… i jaka tam jeszcze wpadnie Ci do blendera :-)

Reply
Szy 10 sierpnia 2014 - 8:25 PM

W gruncie rzeczy… trudno odmówić takiej koncepcji logiki:-)

Reply
Nutella 10 sierpnia 2014 - 9:22 AM

Nutella daktylowa z Twojego przepisu to mistrzostwo świata, więc ten pzrepis też na pewno sprawdzę. Brzmi bardzo zachęcająco :)

Reply
Wiktoria 10 sierpnia 2014 - 9:49 AM

Już po samej lekturze bardzo się z malinellą lubimy;) Może być tylko lepiej:)

Reply
Judyta 10 sierpnia 2014 - 10:22 AM

Fajny pomysł, czy można zrobić to samo z truskawkami?

Reply
Szy 10 sierpnia 2014 - 7:45 PM

Oczywiście:-) Truskawki co do zasady są słodsze od malin, więc może się okazać, że nie trzeba dodawać miodu albo wystarczy użyć go mniej, pozdrawiam

Reply
Patrycja 11 sierpnia 2014 - 9:45 PM

Musi być pyszna. Maliny w kremie czekoladowym – niebo w gębie!

Reply
Aga 13 sierpnia 2014 - 9:01 PM

Taki krem czekoladowy to ja rozumiem. Majstersztyk :)

Reply
Jagoda 14 sierpnia 2014 - 1:09 PM

Moje dzieci pokochały ten krem, dziękuję:)

Reply
Cecylia 14 sierpnia 2014 - 7:15 PM

WOW, rewelacyjny pomysł! :)

Reply
O ustach Stalina | Jak kura pazurem… 16 sierpnia 2014 - 7:28 PM

[…] Otóż malinnella składa się z malin (400 g), gorzkiego kakao (u FiKa 60 g, bo on surowego używa, u mnie 40 g, bo surowego nie mam a palone jest na tyle gorzkie, że w większej ilości mogłoby całkowicie zdominować maliny), mąki słonecznikowej (znów u FiKa 80 g u mnie 100 – żeby się konsystencja zgadzała), dobrego miodu, czyli takiego z pewnej pasieki a nie ze sklepu (4 łyżki) i oleju kokosowego extra dziewiczego (2 łyżki). […]

Reply
kefir 18 sierpnia 2014 - 2:09 PM

Mniam mniam

Reply
Klaudia 19 sierpnia 2014 - 4:51 PM

Ale to dobre!!! I takie proste. Zjadłam dużo za dużo tego krenmu jak na pierwszy raz, ale może wybiegam? ;)

Reply
Kasia 23 sierpnia 2014 - 3:21 PM

Pyszny kremik, polecam. Dzięki za przepis!

Reply
rogatka 16 kwietnia 2015 - 1:43 PM

Zrobię to jak tylko zacznie się sezon :)

Reply
Brissa 21 października 2015 - 7:22 PM

dostanę jeszcze świeże maliny? Pewnie nie, szkda, że mie trafiłam na ten przepis wcześniej

Reply
Szy 21 października 2015 - 7:26 PM

Zrobisz za rok:-)

Reply
E 6 marca 2016 - 8:15 PM

Bozesz jaka pyszna wyszła ?

Reply
Szy 6 marca 2016 - 8:41 PM

Ale Ci zazdroszczę malin! Ja już wszystkie zamrożone latem zjadłem, zostały tylko jagody i truskawki

Reply
Ela 6 marca 2016 - 8:48 PM

wczoraj mrożone z Lidla przytaszczyłam – a co zostało – do ciasta dyniowego dodałam :) myślę, że równie pyszna z czarną porzeczką wyszłaby ta pasta. Pychota

Reply
Szy 6 marca 2016 - 8:55 PM

Dojrzała na słońcu czarna porzeczka ❤️ trzeba będzie latem zrobić :-)

Reply
Ela 7 marca 2016 - 7:11 PM

Ja natomiast zazdroszczę Tobie czarnej porzeczki. W Holandii, JEŚLI jest do nabycia to cena odstrasza, a na moim krzaczku dochowałam się w ub. roku zaledwie kilku sztuk. Corocznie składam zamówienie u mamy, żeby mi dżemów nazaprawiała… RARYTAS :)

Reply
Szy 7 marca 2016 - 7:19 PM

W Polsce też z czarną porzeczką bywa różnie. W 2015 mieliśmy nadpodaż, pysznych słodkich owoców było wszędzie mnóstwo, a cena zaskakująco niska – ok.4-6 zł za kilogram. W poprzednich latach zdarzało się, że kg kosztował (w Warszawie) 20-25 zł, czasem nawet więcej. Generalnie, warzywa i owoce, które kiedyś były zawsze łatwo dostępne i tanie, zaczynają pojawiać się w dziwnych cenach. Przykładowo, pietruszka – nigdy nie zwracałem na to uwagi, a ostatnio dotarło do mnie, że kg pietruszki = kg batatów, czyli ok. 10-12 zł.

Reply
Ela 12 marca 2016 - 11:21 PM

Zdrowie jedzenie kosztuje. Podczas pobytu w NL przejdź się do sklepu i po pierwsze spróbuj znaleźć kasze jakakolwiek, a polecam szukanie w działach super food i spójrz na cenę i wielkość opakowania… Dla mnie załamka. Płakałam płacąc za zwykle płatki owsiane prawie 2 euro podczas, gdy w Polsce ten sam produkt i w takim samym wielkościowo opakowaniu kosztuje 2 zł. No, ale zdrowe jedzenie w natłoku gotowców musi kosztować… Podsumowując – za każdym przyjazdem do Polski jestem miłe zaskoczona oferta sklepów. W NL-u dziwi mnie, ze jest tak ubogo… A jeśli już coś extra się znajdzie- płacić trzeba jak za złoto. Ech… A jutro szaleć będę z Twoim przepisem na ciasto ze Sieny? Daktyle przyzwoite nabyłam – u Turka ?

Reply
Szy 12 marca 2016 - 11:26 PM

Ja płacę za płatki owsiane 10 zł – bezglutenowe Provena. Dobre produkty są u nas droższe niż w NL. Przykładowo, musli Jordans w NL kosztuje 2x mniej niż w PL. Jeżdzę do Holandii i znam tamtejsze ceny, nie widzę różnicy, ale może wynika to stąd, że w Polsce nie kupuję najtańszych produktów. Smacznego panforte:-)

Reply
Asia 10 sierpnia 2016 - 7:56 AM

Pyszka

Reply

Leave a Comment