Home BEZGLUTENOWECzekolada Caliente bez mleka | Hiszpańska gorąca czekolada

Czekolada Caliente bez mleka | Hiszpańska gorąca czekolada

by Szy

Czekolada Caliente to hiszpańska, gęsta jak budyń czekolada na gorąco.

Czekolada Caliente (Xocolatl Caliente) to hiszpańska, gęsta jak budyń czekolada na gorąco. Bez masła, bez mleka, bez śmietany.

Czekolada przygotowywana jest na wodzie, nie zawiera masła, śmietany ani mleka, ale jest tak gęsta, że można ustawić w niej churros na sztorc. Swoją wyjątkową gęstość zawdzięcza dodatkowi skrobi kukurydzianej.

Skrobia kukurydziana jest niezbędnym dodatkiem, dlatego nie pomijaj jej ani nie zastępuj innego rodzaju zagęstnikiem.

W klasycznym przepisie na Caliente częściej używa się mlecznej czekolady niż gorzkiej oraz dodaje się do niej cukier. Ja cukier zawsze pomijam – czekolada do wypieków, nawet gorzka o wysokiej zawartości kakao jest moim zdaniem wystarczająco słodka.

Gotowa czekolada szybko tężeje, a na wierzchu tworzy się charakterystyczna skorupka, pod którą kryje się gęsta jak budyń gorąca czekolada. Nie ma lepszego deseru na jesienne i zimowe chłody.

Zobacz też, jak wygląda CALIENTE serwowana w kawiarni Bresco, ulokowanej na parterze jednej z kamienic projektu Gaudiego (Casa Calvet) w Barcelonie – TUTAJ.

Do przygotowania tej Caliente użyłem TAKIEJ CZEKOLADY do wypieków. Recenzję tej czekolady znajdziesz TUTAJ.

[button color=”orange” link=”https://dev.facetikuchnia.com.pl/index.php/czekolada-caliente-hiszpanska-goraca-czekolada/”]SPRAWDŹ TEŻ PRZEPIS NA CALIENTE NA MLEKU[/button]

Czekolada Caliente

Czekolada Caliente

Zanim przejdę do przepisu, ciekawostka (a przy okazji odpowiedź na przesyłane przez Was pytania):

Serwis kawowy Dorota (Ćmielów), widoczny na zdjęciach, został zaprojektowany na początku lat ’60 przez Lubomira Tomaszewskiego. To jeden z jego najbardziej znanych projektów. W 1963 r. pokazano go na I Międzynarodowej Wystawie Form Przemysłowych w Paryżu, gdzie zdobył złoty medal. Kilka lat temu Ćmielów wznowił projekt – serwis można kupić TUTAJ (to nie jest notka sponsorowana).

Czekolada Caliente – PRZEPIS:

  1. Skrobię kukurydzianą wsyp do miseczki, dodaj 3-4 łyżeczki zimnej wody i wymieszaj dokładnie. Gotowa, dobrze rozpuszczona w wodzie skrobia powinna wyglądać jak mleko i być idealnie gładka – bez jakichkolwiek grudek (ZOBACZ).
  2. Czekoladę połam na kawałki i wrzuć do niedużego rondla. Wlej do rondla wodę i rozpuszczoną skrobię. Dodaj przyprawy.
  3. Podgrzewaj na średnim ogniu, nieustannie mieszając (najlepiej rózgą) do momentu, aż czekolada całkiem się rozpuści (powinno to zająć nie więcej niż 5 minut). Uważaj, by nie doprowadzić czekolady do wrzenia. Na początku czekolada będzie płynna jak zwykłe kakao, po czym nagle zacznie wyraźnie gęstnieć.
  4. Kiedy na powierzchni pojawią się bąble zwiastujące wrzenie, zestaw garnek z ognia i mieszaj jeszcze przez ok. 3-5 minut do uzyskania pożądanej gęstości. Czekolada powinna być idealnie gładka.
  5. Przelej do naczynek i podawaj.

Smacznego!

Czekolada Caliente

You may also like

51 komentarzy

Troja 11 listopada 2014 - 3:51 PM

Skrobia kukurydziana powiadasz. No to trzeba będzie kupić:)

Reply
Kamila 11 listopada 2014 - 4:17 PM

Mega przepis!!!

Reply
Magda 11 listopada 2014 - 6:03 PM

Wygląda fantastycznie!!!! Taka gęsta :O

Reply
Jagoda 11 listopada 2014 - 10:02 PM

Na jesienne wieczory to sobie może być taka z cynamonem czy anyżem… ale na mroźne zimowe to ja już wolę z chilli. No, ale Dzieciakom z chilli (jeszcze) nie podam ;-)

Reply
Julka 12 listopada 2014 - 12:55 AM

Nigdy nie używałam skrobi, chyba czas zacząć!! :D

Reply
Grażyna 12 listopada 2014 - 8:33 AM

Wygląda niesamowicie

Reply
Karina 16 listopada 2014 - 8:27 AM

Niesamowita

Reply
O przeciwdziałaniu demencji | Jak kura pazurem… 21 listopada 2014 - 12:51 AM

[…] przepis na takie antidotum na demencję znaleźć można nie gdzie indziej jak tylko na blogu FiKa. Recepturę widziałam zanim jeszcze […]

Reply
THE BEST OF NOVEMBER | FACET I KUCHNIA | Facet i Kuchnia 31 grudnia 2014 - 6:12 PM

[…] Liderem listopada jest czekolada Caliente bez mleka – czyli gęsta czekolada na gorąco po hiszpańsku, która doskonale łączy czekoladową przyjemność i dobrze dobrane składniki. Nie ma tu mleka, masła ani śmietany, a za gęstość czekolady odpowiada dodatek odrobiny skrobi kukurydzianej. Polecam! SPRAWDŹ PRZEPIS! […]

Reply
Beta 7 stycznia 2015 - 8:00 AM

Skrobia kukurydzianąa jest magiczna. Odkąd poznałam twój przepis, czekoladę robię już tylko tak. Smakuje wybornie. Pozdrawiam i dziękuję!

Reply
Monika 17 kwietnia 2015 - 9:07 AM

Hej :) ostatnio natknęłam się na Twoją stronę, na ten wpis i zakochałam się w łyżeczce(!) i tych małych, przepięknych kubeczkach. Czy mógłbyś zdradzić, gdzie znalazłeś takie cuda? Pamiętam, że podobne były na hiszpańskim expo, ale mam nadzieję, że to nie stamtąd ;P Będę wdzięczna za podpowiedź :)

Reply
Szy 19 kwietnia 2015 - 2:03 PM

A jednak, są z Hiszpanii, a konkretnie z Barcelony:-) Łyżeczka – ze sklepu w Palau Guell, a kubki z Parku Guell, pozdrawiam

Reply
Kwiaty cukinii w ryżowej tempurze | Facet i Kuchnia 14 sierpnia 2015 - 10:10 AM

[…] Gotowa tempura z mąki ryżowej ma interesującą konsystencję i przypomina… rozrobiony z wodą gips. Bardzo podobnie zachowuje się także rozpuszczona w zimnej wodzie skrobia kukurydziana (ZOBACZ). […]

Reply
Barcelona w Instagramie | Facet i Kuchnia 25 grudnia 2015 - 10:12 PM

[…] Czekoladziarnia Bresco w Casa Calvet z najlepszą w Barcelonie czekoladą na gorąco (Xocolatl Caliente – PRZEPIS) […]

Reply
Czekolada Santafereño - po kolumbijsku | Facet i Kuchnia 16 stycznia 2016 - 3:15 PM

[…] powinna być gęsta i zawiesista, ale może być nieco bardziej płynna niż hiszpańska Caliente (PRZEPIS). Gęstość najlepiej dopasować do własnych upodobań i w razie potrzeby nieco zwiększyć lub […]

Reply
Co jeść? Co kupić? Jak wybrać dobry produkt? | Facet i Kuchnia 27 stycznia 2016 - 11:09 PM

[…] kukurydzy, mąki kukurydzianej, ani produktów z jej dodatkiem. Z drugiej strony do przyrządzania czekolady Caliente używam skrobi kukurydzianej, ale po pierwsze to znikoma ilość, a po drugie przygotowuję […]

Reply
Co przywieźć z Barcelony | Facet i Kuchnia 18 lutego 2017 - 12:01 PM

[…] hiszpańskiej marki Bresco (RECENZJE), który mieści się w Casa Calvet. Serwują tam doskonałą pitną czekoladę Caliente (bez mleka). Można też kupić czekolady organiczne Sole (najczystsze składy) albo typowo […]

Reply
Elissa 19 maja 2017 - 6:23 AM

Pycha, właśnie jestem po porannej konsumpcji tego czekoladowego cuda. Od razu chce się żyć;)

Reply
Martyna-Koneserka zdrowia 19 listopada 2017 - 4:04 PM

OMG!!! BOSKIE!! Robię!

Reply
Agnieszka 20 listopada 2017 - 12:46 AM

ehm, podejrzewam, że to może być pytanie nie na miejscu, ale czy skrobia ziemniaczana też się nada? (skoro ma to być coś na „kształt” budyniu)?

Reply
Szy 20 listopada 2017 - 1:16 AM

Tak jak napisałem w opisie: „skrobia kukurydziana jest niezbędnym dodatkiem, dlatego nie pomijaj jej ani nie zastępuj innego rodzaju zagęstnikiem”. Skrobia kukurydziana ma szczególne właściwości, nie zbryla się i zapewnia tu idealną jedwabistość.

Reply
Eithral 21 listopada 2019 - 7:42 PM

Witam, genialny przepis! Miałem jednak pewien problem, czekolada wyszła wręcz przepyszna w smaku, ale… praktycznie wcale nie zgęstniała ;/ nie jestem mistrzem kuchni, lecz wydaje mi się, że wszystko zrobiłem dobrze. Czym mogło być to spowodowane? A, właśnie – dodałem nieco więcej wody (6 łyżeczek) do rozpuszczenia skrobi, gdyż po 4 było jej po prostu za mało i nie dało się jej nijak rozpuścić (wówczas uznałem, że dodałem zbyt kopiaste łyżeczki skrobi)… Może to był powód? Pozdrawiam!

Reply
Szy 21 listopada 2019 - 11:42 PM

Skrobia kukurydziana to niezawodny zagęstnik, wszystko z jej dodatkiem zgęstnieje, jeśli tylko zachowamy odpowiednie proporcje. Zakładam, że mieszanie trwało za krótko i dlatego nie zdążyła zagęścić czekolady.

Reply
Eithral 22 listopada 2019 - 1:24 AM

Dziękuję za bardzo szybką odpowiedź! Właśnie z mieszaniem było okej, zacząłem mieszać równo z włączeniem gazu i mieszałem nieprzerwanie do czasu pojawienia się bąbelków (wyłączyłem tedy gaz) i dalej ok. 5 minut. Staram się dojść, co sknociłem. Jak wspomiałem wyżej, dodałem 6 łyżeczek wody do rozpuszczenia skrobi, gdyż przy 4 skrobi w miseczce było więcej niż wody (powinno tak być?) i nie dałem rady jej tak rozpuścić. Uznałem, że wziąłem zbyt kopiaste łyżeczki skrobi. Może to był błąd. Przy takim imponującym arsenale przepisów wszelkiej maści zapewne nie wie Pan jaki byłby przelicznik tych 3 kopiastych łyżeczek na gramy? U mnie było to ok. 20g. Byłbym wdzięczny za radę.

Reply
Szy 25 listopada 2019 - 1:43 PM

Proporcje skrobi do wody zwykle dobieram na oko. Przygotuję czekoladę z tego przepisu ponownie w najbliższych dniach i dam znać.

Reply
Eithral 25 listopada 2019 - 8:10 PM

Byłbym wdzięczny, dziękuję! Sam też planuję w tygodniu jeszcze jedno podejście. Pozdrawiam :)!

Reply
Szy 25 listopada 2019 - 9:15 PM

Nie ma za co:-)

Reply
Eithral 8 grudnia 2019 - 2:35 AM

Przepraszam, miał Pan okazję spróbować? Ja się póki co wstrzymałem, z uwagi na dość restrykcyjną dietę wolałbym nie schrzanić sprawy poraz kolejny :p

Reply
Szy 10 grudnia 2019 - 4:15 PM

Nie miałem czasu, ale pamiętam o tym. Przyznaję, że czekoladę na gorąco robię sporadycznie, ostatnio chyba 2 lata temu, stąd tak trudno mi się do tego zabrać. Może w ten lub kolejny weekend znajdę wolną chwilę.

Reply
Eithral 27 grudnia 2019 - 6:56 PM

Proszę się nie kłopotać w takim razie ;) chyba żeby naprawdę naszła Pana ochota :D. Przed świętami próbowałem raz jeszcze, sprawiłem sobie nawet rózgę specjalnie w tym celu… i znowu lipa :/ nie mam pojęcia dlaczego, ale nie zgęstniała za bardzo, ledwo zauważalnie :/ nie piłem jej od razu, czekałem by sprawdzić czy stężeje – nie stężała ani trochę, po „skorupce” też nie było śladu. Nie mam pojęcia o co chodzi :/ z jaką intensywnością mieszać? Nie było w przepisie żadnych wskazówek typu „mieszać energicznie”, więc mieszałem raczej normalnie, jak np. sos, może nieco szybciej, może tu leży problem? Generalnie czekolada jest genialna w smaku więc mogłoby się wydawać „czego chcieć więcej”, ale jako strasznemu perfekcjoniście nie daje mi tu spokoju. W każdym razie przepraszam za zawracanie głowy. Z lekkim opóźnieniem wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku!

Reply
Szy 30 grudnia 2019 - 1:28 AM

Proszę o cierpliwość, może jutro odpowiem. Dzięki, wzajemnie!

Reply
Eithral 28 grudnia 2019 - 6:22 PM

Zapomniałem spytać w poprzednim komentarzu, może wersja z mlekiem jakoś lepiej gęstnieje?

Reply
Szy 30 grudnia 2019 - 1:26 AM

Nie, mleko czy woda – to bez znaczenia, jutro postaram się znaleźć chwilę, zrobić ponownie i podać dokładne proporcje.

Reply
Eithral 1 stycznia 2020 - 11:25 PM

Byłbym wdzięczny :D tak swoją drogą, sporo poprzeglądałem Pana przepisów na blogu i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem (żadnego podlizywania – słowo honoru!) Pana wyobraźni, w najśmielszych snach bym się nie spodziewał ile można zrobić w kuchni bez wykorzystywania glutenu i śmieciowego jedzenia. Niestety nie mam zazwyczaj ani czasu, ani sprzętu, aby poeksperymentować w kuchni, ale pewne, prostsze przepisy z rozkoszą wypróbuję. W każdym razie chapeau bas przed Pana kuchenną sztuką. Przepadam od najmłodszych lat choćby za masłem orzechowym i nie mogę się doczekać, aż zrobię je samemu – tu nasuwa się pytanie, żeby nie spamować po innych tematach: dałoby radę utrzeć orzechy w porcelanowym moździerzu (innego nie posiadam aktualnie), w znaczeniu czy „miseczka” by to wytrzymała? Czy konieczne jest kupienie kamiennego/granitowego?

Reply
Szy 10 lutego 2020 - 1:29 AM

Dzięki! Jeżeli chodzi o Caliente, wreszcie zrobiłem ją ponownie. Bardziej precyzyjne proporcje to 20 gramów skrobi kukurydzianej i 4 łyżeczki wody. Jeśli przy takich proporcjach czekolada nie gęstnieje, może winna jest sama czekolada? Powinna być prawdziwa, dobrej jakości. Nie znajduję innego wytłumaczenia. Co do masła orzechowego, w moździerzu – moim zdaniem – najlepiej ucierają się orzechy brazylijskie, ale moździerz porcelanowy może polec w boju. Nigdy takiego nie używałem, więc nie wiem, ile wytrzyma. Granitowy to w każdym razie zdecydowanie lepszy pomysł, a przy okazji – zakup na długie lata, pozdrawiam

Reply
Eithral 10 lutego 2020 - 8:30 PM

Dzięki bardzo! Za informacje i za pamięć :)! Tak, też pomyślałem, że to kwestia czekolady – raczej jej nie jadam i kupiłem jakieś pierwsze lepsze badziewie dobrej marki (=jeszcze większe badziewie). Spróbuję w niedługim czasie raz jeszcze z porządną kuwerturą, nie ma bata – musi wyjść :D dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!

Reply
Szy 10 lutego 2020 - 9:37 PM

Musi:-) Przepraszam za przerwy w komunikacji;-)

Reply
Eithral 11 lutego 2020 - 1:23 AM

Nie ma najmniejszego problemu :)! Szczerze to nie spodziewałem się, że wciąż Pan o tym pamięta, niemniej jednak nie chciałem zawracać tym więcej Panu głowy, a zaglądam tutaj bardzo regularnie – bardzo mi się ten blog/ta strona (zwał jak zwał) spodobał, jak wspominałem – więc rzucałem też okiem w ten temat i dziś zostałem mile zaskoczony :D

Reply
Szy 11 lutego 2020 - 9:30 PM

Brak czasu jest gorszy od sklerozy;-) Miło mi, dzięki!

Reply
Eithral 16 lutego 2020 - 6:52 PM

Spróbowałem jeszcze raz, tym razem z czekoladą lepszej jakości i wyszło świetnie, czekolada zgęstniała niesamowicie ! Może nie aż tak jak sobie wyobrażałem, ale myślę, że właśnie o to chodziło. Raz jeszcze dzięki za pomoc, porady, i przepraszam za zawracanie głowy :). Sprawiłem sobie porządny moździerz, więc niedługo zamierzam się zabrać za masło orzechowe, ale z tym już powinienem sobie poradzić :D. Czytałem, że pan nie przepada za orzechami ziemnymi, ale myśli pan, że i one się ładnie utrą? Pozdrawiam!

Reply
Szy 21 lutego 2020 - 3:51 PM

Jeszcze jedna uwaga a propos Caliente: gorzka czekolada o wysokiej zawartości kakao gęstnieje mocniej po dodaniu skrobi niż czekolada nieco bardziej mleczna. Lepiej wybrać tabliczkę 80% kakao niż 60% kakao. Smak też jest wówczas lepszy:-)

Jeżeli chodzi o moździerz i masło orzechowe z moździerza, sprawa jest prosta. Siła i cierpliwość;-) Nie używam orzechów ziemnych, ponieważ mi nie smakują i są bardzo alergenne, a poza tym technicznie rzecz biorąc nie są orzechami, a bulwami (zgodnie z nazwą – rosną w ziemi). Nie wiem, jak się utrą, ponieważ nigdy nie próbowałem przetwarzać ich w żaden sposób, wiem natomiast, że w moździerzu doskonale ucierają się orzechy brazylijskie i macadamia. Są tłuste i miękkie (zwłaszcza macadamia), dzięki czemu proces ucierania masła w taki sposób daje najlepsze rezultaty.

Reply
Eithral 25 lutego 2020 - 2:09 AM

Zapamiętam! Czekoladę jem bardzo sporadycznie, ale jeśli wpadnie mi w ręce jakaś naprawdę dobrej jakości o wysokim % kakao z rozkoszą przerobię ją na caliente :D. Koniec końców jeśli zawartość tłuszczu byłaby jedynym czynnikiem decydującym o rozcieralności orzechów to chyba każde powinno się dać, skoro ucierał pan nerkowce (nie dam głowy, ale chyba one są najmniej tłuste), tak czy owak w weekend zrobię eksperyment z fistaszkami, a w przyszłości wezmę się również za inne :D w kwestii czy coś jest orzechem czy nie chyba nie ma sensu dyskutować, bo to zaskakująco problematyczny temat – wpadnie tu jeszcze jakiś botanik i stwierdzi, że tak naprawdę spośród tego co w branży spożywczej funkcjonuje pod nazwą „orzechy”, prawdziwymi orzechami są tylko laskowe – kwestia perspektywy, a najważniejsze jest w końcu co kto lubi :D

Reply
Eithral 25 lutego 2020 - 5:51 PM

Zapomniałem, tak jeszcze w kwestii caliente: tempo mieszania ma jakiś wpływ na finalną gęstość? Jak szybko mieszać?

Reply
Szy 25 lutego 2020 - 9:36 PM

Standardowo, nie ma to większego znaczenia.

Reply
Eithral 26 lutego 2020 - 11:01 PM

Okej! Chyba wiem już wszystko, przepraszam jeszcze raz za zawracanie głowy. Chyba nikt nigdy panu w żadnym wpisie tak jeszcze nie naspamił – podziwiam za cierpliwość :D jakby to nie było zbyt wiele chciałem jeszcze dopytać czy ucierał pan kiedyś orzechy włoskie lub laskowe w moździerzu? Wychodziło to jakoś? Dzięki bardzo za rady, za wszystko ;)

Reply
Szy 27 lutego 2020 - 2:53 PM

Nie ma sprawy, odpowiadamy w miarę możliwości;-)
Tylko brazylijskie i nerkowce, te ostatnie z zastrzeżeniem, że muszą być z tych bardziej miękkich, oleistych i świeżych. Twarde i kruche nerkowce nie dadzą dobrego efektu. Podrzucam link: https://dev.facetikuchnia.com.pl/maslo-orzechowe-z-nerkowcow/

Reply
Eithral 27 lutego 2020 - 3:52 PM

Czytałem :D kurczę, pospieszyłem się chyba trochę – sprawiłem sobie porządny moździerz, głównie z myślą o orzechach ziemnych, włoskich i laskowych (innych raczej okazjonalnie, w dłuższej perspektywie) i w sumie głupio by było jakby się nie udało. Nawet jeśli pan nie próbował, tak z kucharskiego doświadczenia, myśli pan, że jest szansa, że się dobrze poucierają?

Reply
Szy 27 lutego 2020 - 3:56 PM

Życie to walka? Warto spróbować!

Reply
Eithral 27 lutego 2020 - 5:25 PM

Spróbuję na pewno ;) w weekend, jak będzie więcej czasu, jestem dobrej myśli :D!

Reply
Eithral 2 marca 2020 - 1:50 AM

Znalazłem nieco czasu i w niedzielne późne popołudnie zabrałem się za robotę – wiem, że panu się z oczywistego powodu raczej ta informacja nie przyda, ale uznałem, że wypadałoby dać znać: masło z orzeszków ziemnych wyszło fenomenalnie, kosztowało to nieco pracy, ale utarło się szybciej niż się spodziewałem i nawet bardziej niż chciałem :D bliżej mu do wersji smooth niż crunchy. W każdym razie pełny sukces, następnym razem poeksperymentuję z laskowymi!

Reply
Szy 4 marca 2020 - 12:56 PM

Super, gratulacje i smacznego!:-)

Reply

Leave a Comment