Bób z limonkowo-ziołowym pesto.
Nawet najzwyklejszy w świecie, po prostu ugotowany bób może nabrać prawdziwego blasku. Wystarczy dodać do niego trochę błyskawicznego, odświeżającego pesto na bazie ziół i soku z limonki.
Nie jest to pesto w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, raczej ziołowy sos z dużą ilością soku z limonki (lub cytryny). Dzięki pesto danie nabiera lekkości i bardzo odświeżającego charakteru. Użyłem bazylii, mięty i rukoli dla podostrzenia smaku, ale równie dobrze możesz pozostać przy dwóch pierwszych ziołach albo na przykład dodać pietruszki, koperku czy szczypiorku – wówczas Twój sos za każdym razem będzie smakować inaczej.
Tak przygotowane pesto jest idealnym dodatkiem do wzbogacenia smaku gotowanego bobu.
Na koniec jeszcze jedna uwaga, którą mógłbym zresztą umieścić w każdym z pozostałych przepisów na bób – zawsze obieraj świeży ugotowany bób ze skórki i – konsekwentnie – nigdy nie jedz go ze skórką*. Bób bez skórki jest lżejszy, łatwiejszy do strawienia i – co równie ważne – nie zapewnia żołądkowych sensacji. Na sposób serwowania tego świetnego warzywa ze skórką musieli wpaść chyba jego zakamuflowani przeciwnicy, wykorzystujący do obrony swych tez magiczne słowo-klucz pod tytułem „błonnik”. Nie daj się zwieść na manowce, bób obrany ze skórki także zawiera błonnik, a przy okazji jest łatwiej przyswajalny przez organizm.
*Jedno zastrzeżenie: w Portugalii – w Porto, w lokalu Cordoaria – jadłem małe fasolki bobu ze skórką, duszone w sosie z pomidorów – w tak przyrządzonym bobie skórka jest idealnie miękka i delikatna)
PRZEPIS:
- Ugotuj bób (ok. 3-4 minuty), ostudź i obierz ze skórki.
- Przygotuj pesto: w mikserze ręcznym zmiksuj miętę, bazylię, rukolę, sok z limonek oraz chlust oliwy. Pesto powinno mieć formę zbliżoną do tradycyjnego pesto, choć nie musisz miksować ziół na idealnie gładką pastę. W razie potrzeby dodaj więcej soku z limonki lub oliwy. Dopraw całość solą i pieprzem.
- Na patelni rozgrzej trochę oleju i wrzuć bób. Podsmaż przez chwilę, mieszając, aż bób się ogrzeje i dodaj pesto. Wymieszaj, podduś jeszcze przez chwilę i podawaj.
Smacznego!






7 komentarzy
Pyszna soczysta zieleń, omnomnom
podłapałam pomysł i zrobiłam z tradycyjnym pesto :) pycha! z takim też planuję zrobić bo u nas jeszcze dużo bobu :)
Super! Fajnie macie:-) Ja mam zamrożonych kilka kg bobu, ten na targu jest już do niczego. A jutro zapraszam po nowy przepis z bobem:-)
Ja z rozwagą teraz kupowałam bo myślałam, że będzie nie dobry a tu zaskoczenie…najlepszy jaki jadłam w tym roku! Wpadnę jutro :)
Szczęście sprzyja lepszym ;-)
Sezon na bób uznałem już za zakończony, ale kupiłem dziś z ciekawości jeszcze raz i trafiłem bardzo dobrze. Była szybka kolacja, dzięki za motywację;-)
[…] dodatek do sałatek (np. z fetą i malinówkami, z agrestem, z quinoa i jajkami sadzonymi, z limonkowo-ziołowym pesto, z pieczonymi burakami i serem), zapiekanek jajecznych, makaronów, może być także bazą do […]