Home BEZGLUTENOWEProsciutto / pomarańcze sycylijskie / pistacje / nibsy

Prosciutto / pomarańcze sycylijskie / pistacje / nibsy

by Szy

Przystawka z prosciutto, pomarańczy sycylijskich, pistacji i nibsów.

To bardzo prosta elegancka przystawka, na którą składa się ledwie kilka składników.

Najlepsza z szynek, czyli pyszne długo dojrzewające prosciutto, znakomicie komponuje się z owocami; do tego nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Pomarańcze świetnie tu pasują, a jeśli nie trafisz na słodkie i krwistoczerwone sycylijskie, użyj zwykłych.

Przystawkę możesz podać najprościej – po prostu układając szynkę i pozostałe składniki na talerzach i polewając całość niewielką ilością sosu albo trochę pobawić się formą, na przykład tak, jak na zdjęciach.

Sprawdź też inne przepisy z SUSZONYMI WIŚNIAMI.

Pomarancze prosciutto L_05

Pomarancze prosciutto L_02

PRZEPIS:

  1. Ostrym nożem odetnij skórę z pomarańczy, po czym usuń białą błonę. Pokrój owoce w plastry.
  2. Na patelni roztop trochę masła i krótko podsmaż plastry pomarańczy z dwóch stron, aż zmiękną. Nie trzymaj ich na patelni zbyt długo, żeby się nie rozpadły.
  3. Ułóż plastry pomarańczy na talerzach, a na nich – plasterki szynki.
  4. Dodaj trochę syropu z daktyli lub agawy, grubo posiekane pistacje, nibsy, wiśnie, kiełki i podawaj.

Blood orange L_01

Pomarancze prosciutto L_03

Pomarancze prosciutto L_08

You may also like

8 komentarzy

Mienta 17 marca 2016 - 10:01 PM

Taka minka – jakby to rzekł krasnal ;) Ciekawe połączenie!

Reply
Szy 17 marca 2016 - 10:06 PM

Zauważyliśmy dopiero po zdjęciach ? smakuje mega, polecam!
I pozdrowienia dla Krasnala ?

Reply
Mienta 17 marca 2016 - 10:20 PM

Dziękuję ;) Krasnal za miesiąc do przedszkola a mi na myśl o przedszkolnym menu robi się słabo :O

Reply
Szy 17 marca 2016 - 10:24 PM

Jak ten czas leci! Masz dobrze zaprogramowane dziecko, więc najwyżej będzie marudne i wezmą je za małego snoba;-) Lepsze to niż kulinarnie bratać się z plebsem?

Reply
Mienta 17 marca 2016 - 10:28 PM

Haha :D Oby ;p Ostatnio byłyśmy chwilę pobawić się na dniach otwartych. Przedszkolanka pyta ją czy lubi lizaczki a moje dziecko nie wie o co kaman ;) W najgorszym wypadku będę ją wysyłać z lunchboxem i wymyślę alergię na mielone i parówki ;)

Szy 17 marca 2016 - 10:33 PM

Dobra strategia! A przedszkolanka – o małym rozumku? Co to w ogóle za pytanie. Ja znam dziecko (4 czy 5 lat), które podczas badania u okulisty miało okazywane obrazki i nie poznało hamburgera. Nigdy nawet nie widziało go z bliska;-) Medal z ziemniaka dla takich rodziców, gratuluję:-)

Mienta 17 marca 2016 - 10:51 PM

Jak się chce to się da :) Moja też nie widziała i pewnie jeszcze dłuuugo będzie myślała, że frytki są słodkie i pieczone bo takie jej robię z batatów. Rodzina dziwnie się na mnie patrzy jak mówię, że nie mogą jej kupić kinderków na święta…ale niech sobie myślą co chcą.
A co do przedszkoli to wyobraź sobie coś takiego. Śniadanko buła z szynką konserwową…(coś takiego jeszcze istnieje?!), podwieczorek buła z pasztetem firmowym…A na stronie mieli nawet dumnie podany skład: woda, tłuszcz wieprzowy, mięso oddzielone mechanicznie z kurcząt i gęsi 14%, wątroba z kurcząt 12%, wątroba wieprzowa, jaja, kasza manna z pszenicy , serca z kurcząt 3%, sól, białko sojowe, skrobia modyfikowana, cebula, papryka, przyprawy. Smacznego! Nie muszę dodawać, że tam nawet nie składaliśmy papierów, chociaż mieliśmy najbliżej…

Reply
Szy 17 marca 2016 - 11:01 PM

Co do rodziny, bądź bezwzględna!:-) A przedszkole – co za masakra, brak słów. Jest tak fatalnie jak w USA :/ Nic dziwnego, że małolaty tyją na potęgę. Śmieciowe jedzenie, brak sportu robią swoje.

Reply

Leave a Comment