Po rocznej przerwie wracamy na Hellfest, bowiem tęsknota za tą jedyną w swoim rodzaju imprezą okazała się nie do pokonania. Trudno wyobrazić sobie bardziej udany powrót.
FACET I KONCERTY
Satyricon nie kazał długo czekać na swój kolejny koncert w Polsce i ledwie po półtora roku od ostatniej wizyty ponownie zameldował się w Warszawie.
Nie minęło nawet półtora roku od pierwszego polskiego koncertu wskrzeszonego Death, a ekipa w nieco przemeblowanym składzie znów dotarła do naszego kraju.
Deine Lakaien funkcjonuje na scenie już 30 lat, ale na klubowym koncercie w Polsce wystąpił dopiero po raz pierwszy.
Wigilijna kolacja z Martinem van Drunenem, Glenem Bentonem i Jackiem Owenem oraz Fernando Ribeiro? Jak najbardziej!
Rival Sons kolejny raz zagrali w Warszawie.
Jakiś czas temu pewien zmęczony życiem, smutny i mocno po 60 muzyk-biznesmen z zespołu Kiss stwierdził, że „rock nie żyje”.
Trudno zliczyć, ile to już razy Anathema zawitała do Polski.
„Cel jest taki, by każdego wieczoru każdy obecny na koncercie – wliczając w to nas samych – został zmieciony z powierzchni ziemi przez każdy odegrany przez nas set!”
Przybyli, zniszczyli, zwyciężyli! Tak można w skrócie określić to, co działo się podczas pierwszego polskiego koncertu potężnego trio z Yob.
Carcass wreszcie zagrał w Warszawie.
Roadburn to ideał indoorowego festiwalu, który od lat nie ma sobie równych, jeśli chodzi o repertuar, klimat i atmosferę.
Publika szczelnie wypełniła wnętrze Basenu, tłoczyła się na antresoli, a nawet zeskakiwała z niej w tłum, bawiła się w crowd surfing, circle pity, ba – próbowała też 'ściany śmierci’ – pechowo, bo akurat w najwolniejszym kawałku wieczoru.
Gdy Wuj Kwas ciepło zaprasza do Hydrozagadki, nie wypada odmówić. Nawet w leniwy niedzielny wieczór…
Fields of The Nephilim to koncertowy pewniak, dlatego sobotni koncert w warszawskiej Progresji miał prawo się podobać, choć tym razem czegoś w tym występie jednak zabrakło.
I pomyśleć, że od ostatniej wizyty Satyricon w Progresji, którą wciąż całkiem nieźle pamiętam, minęło niemal dokładnie 5 lat.
Projekt, który pierwotnie funkcjonował jako Death To All, z powodu konfliktu z Sick Drummer Magazine, tj. ze sponsorem amerykańskiej części trasy, który ponoć zażądał sporej kwoty za dalsze używanie szyldu, dotarł do Europy już jako Death.
Nie spodziewałem się tłumów, jednak warszawski koncert Vista Chino pokazał, że muzyka Kyuss wciąż cieszy się w naszym kraju niemałym sentymentem.
Nouvelle Vague, francuscy mistrzowie coverów, goszczą w Polsce regularnie. Nic dziwnego, skoro ich koncerty to zawsze konkretna dawka znakomitej zabawy.
Istnieje bardzo niewiele powodów, dla których jestem gotów wytrzymać przeszło dwie godziny, siedząc na zaprojektowanych dla krasnali, najbardziej niewygodnych w galaktyce krzesełkach Sali Kongresowej.
