Opis wrażeń z wizyty w Ale wino!, czyli kolejna część nieco niemrawego cyklu Facet śledzi Nowaka.
MIEJSCA – RECENZJE
Bacalhau to jedna z najfajniejszych i z pewnością najładniej położonych restauracji w Porto.
W Barcelonie są setki barów tapas, ale Bar Celta to zdecydowanie jeden z tych, do którego warto zajrzeć więcej niż raz.
Restauracja Il Goraiolo (Marliana) i mała pizzeria w jeszcze mniejszej wiosce (Prunetta) | Toskania, Włochy
Smaki Toskanii z dala od turystycznych szlaków – o jedzeniu w tradycyjnej restauracji i małej prowincjonalnej pizzerii.
NOLITA – recenzja.
Rybki w puszkach – czyli różne gatunki ryb i owoców morza zapakowane w różnokolorowe puszki, do wyboru do koloru – to chluba Portugalii.
Przy okazji niedawnej wizyty w Rydze, ekipa Faceta i Kuchni zajrzała do Raw Garden – jedynej restauracji w stolicy Łotwy, która serwuje dania wege, raw & bezgluten.
Facet i Kuchnia zjadł w Trzeciej Wazie – nowo otwartym lokalu przy stołecznym Krakowskim Przedmieściu – i dzieli się wrażeniami.
Folk Gospoda reklamuje się jako „najlepsza polska restauracja w centrum Warszawy”. Facet i Kuchnia mówi: sprawdzam.
Targów, czy jak kto woli bazarów spożywczych, jest w Warszawie co najmniej kilka.
Czy istnieje coś takiego, jak danie idealne?
Rozbrat 20 i jej nowe nieszablonowe menu na wiosnę.
Czas na drugi odcinek cyklu „Facet śledzi Nowaka”, na potrzeby którego ekipa Faceta i Kuchni posiliła się w kameralnym stołecznym La Cocotte, serwującym dania kuchni francuskiej.
W ramach pierwszej odsłony cyklu Facet śledzi Nowaka, ekipa Faceta i Kuchni odwiedziła mokotowski lokal o nazwie A nóż.
Maciej Nowak recenzuje – Facet i Kuchnia sprawdza.
Dziś parę słów o zakopiańskiej (czy może lepiej krupówkowej) kuchni oraz recenzja restauracji Pstrąg Górski.
Dziś kilka słów o małej sieci salonów meblowych, do których Facet i Kuchnia bardzo lubi zaglądać i z których – od czasu do czasu – wyjeżdża „bogatszy” o nowy, solidny mebel z drewna.
Facet i Kuchnia z wizytą w restauracji Bazylia w Podkowie Leśnej.
„AÏOLI dedykowane jest prostocie i przyjemnościom południowego stylu życia. Powstało z połączenia kilku pasji: gościnności, jakości, prostego życia południa Europy i Warszawy, w której naszym zdaniem do tej pory takiego miejsca brakowało.”
Gryzę i połykam to miejsce, które na kulinarnej mapie Warszawy istnieje już blisko rok, jednak zaledwie kilka tygodni przed naszą wizytą lokal wystartował w pewnym sensie na nowo.
