Home BEZGLUTENOWEClafoutis z winogronami | Wegańskie i bezglutenowe

Clafoutis z winogronami | Wegańskie i bezglutenowe

by Szy

Clafoutis z winogronami – wegańskie i bezglutenowe (bez jajek, mąki, cukru i masła).

Clafoutis to popularny francuski pieczony deser z owocami, którego klasyczna receptura – jak na Francję przystało – bazuje na maśle, mące, cukrze i jajkach. Ciasto wywodzi się z Limousin – regionu w środkowej części Francji, który jest – po Korsyce – drugim najmniej zaludnionym obszarem tego pięknego kraju.

Zgodnie z tradycją, clafoutis najczęściej piecze się z dodatkiem ciemnych czereśni, bez uprzedniego usuwania z nich pestek – dzięki temu zawarta w pestkach amigdalina uwalnia do ciasta charakterystyczny migdałowy aromat. Z uwagi na kontrowersje związane z wpływem amigdaliny na ludzki organizm, decyzję co do pieczenia owoców z pestkami najlepiej podjąć we własnym zakresie. Zamiast tego, do ciasta można dodać wanilię, gałkę muszkatołową lub popularną i często stosowaną we Francji tonkę.

Moja wegańska i bezglutenowa wersja tego klasycznego deseru to – podobnie jak m.in. w przepisie na toskańskie panforte – wolta;-) Każdy ze składników ww. kanonicznego zestawu został zastąpiony innym (wegańskim lub bezglutenowym) odpowiednikiem.

Jeden z nich wymaga kilku słów komentarza. To aquafaba, czyli magiczny płyn, który w wegańskich przepisach bardzo dobrze zastępuje nie tylko jajko, ale też samo białko. Można jej używać zamiast siemienia lnianego, który nie zawsze zdaje egzamin, ale najciekawsze jest to, że aquafaba daje się ubić jak białko jajka, dzięki czemu może posłużyć jako materiał do zrobienia np. wegańskiej bezy czy makaroników. Skąd aquafabę wziąć? To po prostu płyn po gotowaniu ciecierzycy lub białej fasoli (albo ewentualnie z puszki po ciecierzycy lub białej fasoli). Nie jestem fanem warzyw z puszki, a jeśli chodzi o ciecierzycę czy fasolę, nawet kiedy w przeszłości zdarzało mi się ich używać, zawsze wylewałem z puszek płyn, a warzywa dodatkowo przepłukiwałem pod bieżącą wodą, ponieważ glutowata zalewa wydawała mi się wybitnie mało atrakcyjna, żeby nie powiedzieć – obrzydliwa;-). Okazuje się jednak, że w przepisach takich jak ten sprawdza się doskonale, a w smaku nie czuć absolutnie żadnej niepokojącej nuty (używam aquafaby po gotowaniu ciecierzycy). W związku z tym, jeśli nie ma takiej potrzeby, moim zdaniem w razie serwowania deseru osobnikom sceptycznie nastawionym do wegańskich kulinarnych eksperymentów, nie warto zdradzać im technicznych szczegółów. Wtedy docenią sam wypiek, zamiast zastanawiać się nad źródłem fajnej kremowo-budyniowej konsystencji tego w 100% roślinnego clafoutis.

Clafoutis można upiec właściwie z dowolnymi owocami; wybierz te, na które masz ochotę lub które są dostępne w Twojej okolicy. Użyłem ciemnych winogron, ponieważ miałem sporą nadwyżkę do zagospodarowania, ale świetnie sprawdzą się też oczywiście maliny, czereśnie, wiśnie, jagody, jeżyny, śliwki, jabłka czy świeża żurawina. Deser zawiera stosunkowo niewiele mąki, dlatego jego struktura nie jest zbyt zwarta, a dodatkowo owoce trafiają na dno formy, a następnie są zalewane płynnym ciastem.

Ciasto jest bardzo słodkie dzięki daktylom, więc cukier jest tu absolutnie zbędny.

W razie potrzeby kakao możesz zastąpić karobem.

Clafoutis L_04

Clafoutis L_05

Clafoutis z winogronami – PRZEPIS:

  1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 170 stopni.
  2. Kaszę jaglaną zmiel w blenderze na proszek. Jeśli wolisz, możesz użyć też gotowej mąki jaglanej (lub z prosa).
  3. W blenderze zmiksuj na gładko wszystkie składniki poza mąką, czyli: mleko kokosowe, płyn po ciecierzycy (aquafaba), kakao, wypestkowane daktyle, olej kokosowy, wanilię i szczyptę soli.
  4. Dodaj do blendera mąkę i ponownie zmiksuj. Ciasto powinno mieć konsystencję zbliżoną do naleśnikowego.
  5. Natłuść formę olejem kokosowym (lub innym tłuszczem, którego używasz).
  6. Winogrona opłucz, oczyść z szypułek i wsyp na dno formy (tu: o średnicy 29 cm).
  7. Owoce zalej ciastem tak, by w miarę równo je pokryło.
  8. Wstaw do piekarnika i piecz ok. 50-55 minut na środkowym poziomie.
  9. Gotowe ciasto powinno mieć lekko spieczony i ścięty wierzch. Tuż po wyjęciu z piekarnika będzie całkiem miękkie (ZOBACZ). Odstaw je przynajmniej na pół godziny albo dłużej, by całkiem przestygło. Można podawać je zarówno na ciepło, jak i na zimno. Schłodzone w lodówce smakuje jak pieczony czekoladowy budyń.
  10. Przed podaniem możesz oprószyć clafoutis np. kakao, domowym owocowym pudrem (PRZEPIS) albo ewentualnie cukrem pudrem.

Jedna porcja ciasta to ok. 280 kcal.

Clafoutis L_06

Clafoutis L_02

Clafoutis L_08

You may also like

18 komentarzy

Sylwia 9 czerwca 2016 - 12:02 AM

Ale cudowny deser i zdjęcia, jestem pod wrażeniem!

Reply
Ania Makowska 9 czerwca 2016 - 7:54 AM

Pysznie, pięknie i…. jak zwykle zaskakująco :)

Reply
martyna 9 czerwca 2016 - 8:01 AM

…aquafaba? :O to mnie zaskoczyłeś :)

Reply
Angie 10 czerwca 2016 - 1:22 AM

Ja dla mnie super bo jestem na dużo uczulona i właśnie ciast w ogóle nie piekę. Czy można kakao czymś innym zastąpić?

Reply
Szy 10 czerwca 2016 - 7:02 AM

Kakao możesz pominąć albo zastąpić karobem.

Reply
Agata 12 czerwca 2016 - 12:28 AM

Arcydzieło bezglutenowej i wegańskiej sztuki cukierniczej ❤️❤️❤️

Reply
Mateusz 19 sierpnia 2016 - 4:29 PM

W moim przypadku, zblendowana kasza jaglana wygląda raczej jak kleik niż mąka :)

Reply
Szy 19 sierpnia 2016 - 4:34 PM

Sucha kasza?

Reply
Mateusz 19 sierpnia 2016 - 5:24 PM

Stała w lodówce pół dnia, pewnie dlatego.

Reply
Szy 19 sierpnia 2016 - 5:32 PM

Zawilgocona kasza faktycznie nie da się zmiksować na proszek.

Reply
Mateusz 19 sierpnia 2016 - 5:32 PM

Upewnię się jeszcze – kasza miała być wcześniej ugotowana? :D

Reply
Szy 19 sierpnia 2016 - 5:39 PM

Nie:-) Tylko suchą kaszę da się zmielić na mąkę.

Reply
Mateusz 19 sierpnia 2016 - 5:41 PM

I wszystko jasne! Z przyzwyczajenia ( robiłem wcześniej parę przepisów gdzie miała być właśnie w takiej postaci ) kaszę najpierw ugotowałem.

Szy 19 sierpnia 2016 - 5:45 PM

W zdecydowanej większości moich jaglanych przepisów kasza też jest gotowana. Warto być czujnym;-)

Mateusz 19 sierpnia 2016 - 5:44 PM

Co ciekawe, po 55 minutach pieczenia w temp 180″ ciasto wciąż jest płynne.

Szy 19 sierpnia 2016 - 5:47 PM

Ścina się od góry, gdzie tworzy się cienka skorupka, środek po wystudzeniu jest jak budyń.

Mateusz 19 sierpnia 2016 - 5:50 PM

Dziękuję za pomoc. Następnym razem będę bardziej uważał :)

Szy 19 sierpnia 2016 - 5:55 PM

Bardzo proszę:-)

Leave a Comment