Home BEZGLUTENOWEKarp w pomarańczach pieczony z bakaliami i ziemniaki w pistacjowym pesto

Karp w pomarańczach pieczony z bakaliami i ziemniaki w pistacjowym pesto

by Szy

Karp w pomarańczach i ziemniaki w pistacjowym pesto.

Karp to odwieczny symbol tradycyjnej polskiej Wigilii Bożego Narodzenia. Nawet jeśli połowa rodziny za nim nie przepada, w świąteczny czas i tak musi pojawić się na stole. Smażony, pieczony, w galarecie. Przyrządzony według tradycyjnej receptury babci czy prababci albo zgodnie z jakimś starym regionalnym zwyczajem lub też całkiem inaczej – nowocześnie, w towarzystwie składników lub dodatków, które tradycyjnie z karpiem wcale nie muszą się kojarzyć. To ryba, która, choć bezsprzecznie przynależy do świątecznej tradycji, również może stać się przedmiotem kulinarnych eksperymentów.

Rybę upiekłem w pomarańczach, z pistacjami i rodzynkami, które świetnie kontrastują z jej delikatnym mięsem. Jako dodatki podałem ziemniaki w pistacjowym pesto z rukoli i sałatkę z kolorowych warzyw korzeniowych (PRZEPIS).

Tak podany karp sprawdzi się nie tylko jako główny bohater kolacji wigilijnej. Polecam!

I. Karp w pomarańczach pieczony z bakaliami

karp-z-pistacjami-l_02

Karp pieczony w pomarańczach z pistacjami, fot. FACET I KUCHNIA

Jeśli o mnie chodzi, karpia uwielbiam od zawsze, pod jednym wszakże warunkiem: najwspanialszy jest wtedy, kiedy przyrządzi go moja mama :-) Szczególnie lubię pieczonego w folii. Gdy zaś z karpiem mierzę się sam, dla wygody sięgam zwykle po rybę w postaci filetów. Filety należy dokładnie oczyścić (taka uroda karpia), ale poza tym nie wymagają żadnych szczególnych zabiegów, a do tego szybko się pieką.

Składniki:

1 duży filet z karpia
2 pomarańcze
3 cytryny
2 duże garście rodzynek ekologicznych (ciemnych)
2 garście pistacji nieprażonych i niesolonych
oliwa extra vergine
sól
pieprz

PRZEPIS:

  1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 200 stopni.
  2. Dokładnie oczyść i oskrob karpia z łusek. Dopraw solą i pieprzem.
  3. W naczyniu do zapiekania ułóż plastry pomarańczy i cytryny. Posyp połową rodzynek i pistacji.
  4. Ułóż rybę skórą do góry. Skrop oliwą i dodaj resztę pistacji i rodzynek.
  5. Wstaw do piekarnika na około 15-20 minut. Upieczone plastry pomarańczy i cytryn możesz wykorzystać do polania sokiem kawałków ryby.

karp-z-pistacjami-l_09

karp-z-pistacjami-l_05

karp-z-pistacjami-l_12

karp-z-pistacjami-l_11

II. Ziemniaki w pistacjowym pesto

Pesto świetnie sprawdza się jako dodatek do ziemniaków. Najczęściej przygotowuję od razu większą porcję, a jednocześnie stawiam na pesto w lżejszej wersji – rezygnuję z parmezanu i ograniczam ilość oliwy na rzecz soku z cytryny. Dzięki temu lekko kwaskowaty smak pesto dodaje ziemniakom lekkości i świeżości. Jako że to wersja świąteczna, jako bazy do pesto użyłem pistacji i dodałem sok z pomarańczy.

Pistacje to znakomity dodatek do każdego pesto, także tego bardziej tradycyjnego, z bazylią i parmezanem. Możesz użyć dowolnych ziół, ale wyrazista w smaku rukola i aromatyczny świeży rozmaryn pasują tu idealnie.

Najlepsze niesolone łuskane pistacje kupisz w PISTACJE.PL. Są nie tylko chrupkie i pyszne, ale przede wszystkim świeże (nieprażone), dzięki czemu zachowały pełnię wartościowych składników odżywczych.

Z podanych proporcji składników otrzymasz taką ilość pesto, która spokojnie wystarczy na 1 kg ziemniaków. Jeśli nie zużyjesz całego, dodaj je np. do pieczonych warzyw, wytrawnych placków, naleśników czy kanapek.

Składniki:

ok. 500 g ziemniaków (tu: młode francuskie)
100 g rukoli
2 gałązki świeżego rozmarynu
50 g pistacji nieprażonych i niesolonych
sok z połowy pomarańczy
sok z połowy cytryny
oliwa extra vergine
sól
pieprz

karp-z-pistacjami-l_04

karp-z-pistacjami-l_01

PRZEPIS:

  1. Zmiksuj krótko rukolę i listki rozmarynu z porządnym chlustem oliwy i sokiem z pomarańczy oraz cytryny.
  2. Dodaj pistacje, dopraw solą i pieprzem, po czym miksuj dopóty, dopóki nie zmielisz dość drobno pistacji. W razie potrzeby dodaj więcej oliwy.
  3. Ugotuj ziemniaki w osolonej wodzie.
  4. Odlej wodę i pozostaw ziemniaki w garnku. Do ciepłych ziemniaków dodaj pesto, wymieszaj i podawaj.

Sprawdź też inne PRZEPISY Z PISTACJAMI

***
KONKURS

W związku z tym, że bardzo często pytacie, gdzie można kupić nieprażone i niesolone pistacje, mamy dla Was mały konkurs. Do wzięcia jest pół kilograma tych chrupkich zielonych orzeszków prosto ze sklepu PISTACJE.PL

karp-z-pistacjami_16

Zadanie konkursowe jest bardzo proste: w komentarzu pod postem napisz, do czego użyjesz pistacji, jeśli trafią do Ciebie?

Dodając komentarz pod wpisem na blogu, nie przejmuj się komunikatem o spamie. Żaden komentarz nie zginie i po zaaprobowaniu zostanie opublikowany na stronie.

Konkurs trwa od 2 do 5 grudnia br. do końca dnia. Wyniki opublikujemy w Mikołajki – 6 grudnia. Dobrej zabawy!

***

WYNIKI KONKURSU

Dziękujemy wszystkim za udział, zaangażowanie i dodane odpowiedzi!

Pistacje do kulinarnych eksperymentów otrzymuje:

Rafał i Ania (komentarz z 3 grudnia)

Gratulujemy:-) Nagrodę wysyła sklep Pistacje.pl.

***

karp-z-pistacjami-l_13

panforte-l_15

Wpis powstał we współpracy z właścicielem marki pistacje.pl.

You may also like

78 komentarzy

Justyna 2 grudnia 2016 - 7:51 AM

Czy takie pistacjowe pesto pasowałoby też do batatów?

Reply
Szy 2 grudnia 2016 - 9:44 AM

Tak, choć zieleń pesto może być wówczas mniej wyrazista z uwagi na kolor większości batatów (pomarańczowy).

Reply
Justyna 2 grudnia 2016 - 10:09 AM

Dziękuję za odpowiedź

Reply
Agata 2 grudnia 2016 - 8:01 AM

„Nieraz wspominałem, że nie bardzo można na mnie liczyć, jeśli chodzi o tradycyjne przepisy przed świętami…” A to niespodzianka! Nie dość, że przepis świąteczny, to jeszcze na karpia. Bardzo mi się to podoba, dzięki FiK :D

Reply
Szy 2 grudnia 2016 - 9:42 AM

Bardzo proszę :-)

Reply
Iwonka 2 grudnia 2016 - 8:59 AM

Śliczne sztućce, można spytać gdzie kupione?

Reply
Szy 2 grudnia 2016 - 10:16 AM

Dzięki:-) To zestaw mieszany: noże z Bialetti, a widelce z Butlers.

Reply
Arkadiusz 2 grudnia 2016 - 9:33 AM

Bardzo smakowicie wygląda ten karp. Na pewno wypróbuje. Dziękuje za przepis i pozdrawiam serdecznie :)

Reply
Szy 2 grudnia 2016 - 9:40 AM

Dziękuję, jako wielki miłośnik karpia – polecam!:-)

Reply
Ewelina 2 grudnia 2016 - 10:19 AM

Gdzie można kupić karpia w filetach?! :O To idealne dla mnie rozwiązanie, kupowanie tej ryby w całości niestety mnie przerasta. Żal mi jej zwyczajnie. Wiem, że to w sumie żadna różnica, karpik i tak ostatecznie trafi na stół, ale kiedy już ma taką postać, jakoś łatwiej nie myśleć, jak karpie dręczy się w grudniu. Kiedy widzę miotające się ryby w foliowych workach niesionych przez ludzi do domu.. eh… biedactwa :(

A jeśli chodzi o konkurs, jeśli trafi do mnie pół kilo pistacji, to… zrobię z nich lody pistacjowe. I nieważne że jest zima, bo od zawsze chciałam spróbować zmierzyć się z tym przepisem, tyle że zdobycie niesolonych i nieprażonych pistacji stanowiło pewien problem. A teraz są w zasięgu ręki;)

Reply
Katarzyna 2 grudnia 2016 - 10:32 AM

Pięknie wygląda ❤️?
A pistacji użyłabym do cantucci zamiast migdałów. Pyszne włoskie ciasteczka z pistacjami na pewno byłyby świątecznym hitem ❤️ i jeszcze ta piękna zieleń ?

Reply
DD 2 grudnia 2016 - 11:41 AM

Przepis poczeka do świąt, a z pistacji zrobiłabym pyszne, gęste, kremowe lody na mleku pistacjowym!

Reply
Diana 2 grudnia 2016 - 12:25 PM

Piękne i na pewno super smaczne!
A pistacje wykorzystałabym do wielu dań, bo to moje ulubione orzechy i w sumie ciężko dostępne w małym mieście(mówię o takich pięknych jak na zdjęciu). Myślę, że na początek dodałabym je do sałatki z zieleniną, kozim serem i buraczanym dressingiem. A potem wykorzystałabym w jakimś deserze. Może zrobiłabym jabłka zapiekane pod kruszonką z pistacji, wiórków kokosowych i bakali. Brzmi całkiem smacznie :)

Reply
Anna 2 grudnia 2016 - 1:08 PM

Karp wygląda zjawiskowo, świetny pomysł, by dodać pomarańcze i pistacje. O sałatce nie wspomnę! (magiczna). Takie kolory są w zimie potrzebne bardziej niż kiedykolwiek, a Wigilia i całe Święta powinny być tak kolorowe i wesołe jak to tylko możliwe.
Pistacje dodałabym do sernika. Zarówno do masy jak i pokruszone do dekoracji na wierzch. Taki biały kremowy sernik z zieloną dekoracją z pistacji wyglądałby nieziemsko na świątecznym stole. Pozdrawiam!

Reply
Ola 2 grudnia 2016 - 7:20 PM

taka ilość pysznych pistacji wystarczyłaby do zrobienia cudownie zielonego, najprawdziwszego masła pistacjowego, które byłoby fantastycznym dodatkiem do wielu potraw słodkich i wytrawnych.

Reply
Roksana 2 grudnia 2016 - 8:43 PM

Gdybym wygrała te pistacje musiałabym się najpierw powstrzymać, żeby nie zjeść ich wszystkich od razu. Potem pewnie byłyby idealnym dodatkiem do mojej ulubionej sałatki z pieczonej dyni, sera koziego i rukoli. Podprażyłabym je na patelni i posypała danie. Brzmi smakowicie!

Reply
Patrycja 2 grudnia 2016 - 9:53 PM

Ostatnio rozbawił mnie mem o tym, że w życiu weganina najtrudniejsze jest wstać rano na tyle wcześnie, aby zdążyć wydoić swoje migdały… Weganką nie jestem (choć mięsa unikam) ale chętnie wydoiłabym pistacje (niekoniecznie rano…) aby posmakować mleka pistacjowego i zrobić z nim pyszny pudding chia z musem brzoskwiniowym!

Reply
Szy 3 grudnia 2016 - 6:01 PM

:-)

Reply
asiula 2 grudnia 2016 - 10:10 PM

Wspaniały przepis! A pistacji użyłabym do zrobienia chrupiącej panierki do łososia, którego bym upiekła w piekarniku!

Reply
Szy 3 grudnia 2016 - 6:00 PM

Dzięki!:-)

Reply
Maria 3 grudnia 2016 - 5:58 AM

Smak pistacji wiąże się dla mnie z ulubionym deserem dzieciństwa – baklavą. Teraz tradycyjna wersja wydaje mi się zbyt ciężka, tłusta i słodka, ale sentyment pozostał ;). Nie jem glutenu ani białego cukru, więc moja „baklava” (czy też wariacja na temat dwóch ulubionych deserów: baklavy i szarlotki) miałaby zamiast filo „ciasto” z jabłek, mielonych migdałów i siemienia lnianego. Zmiksowaną masę „ciastową” wyłożę cienką warstwą na blasze i wysuszę w piekarniku na możliwie najniższej temperaturze. Potem zmielę orzechy, wymieszam z miodem i korzennymi przyprawami oraz wanilią i ułożę warstwami naprzemiennie z płatami „ciasta”. Owoce przełamią słodycz i ciężkość farszu, a poza tym połączenie jabłka + cynamon + orzechy + miód… aż się prosi o wykorzystanie ;).
Drugą rzeczą, jaką przygotowałabym z wygranych orzechów, byłby pistacjowy dukkah. Posypię nim pieczone warzywa korzeniowe, podane z gęstym jogurtem i pestkami granatu. Taki mój ideał jesienno-zimowego obiadu.

Reply
Aga 3 grudnia 2016 - 1:50 PM

Jaka inna ryba pasowałaby do takiej oprawy?

Reply
Szy 3 grudnia 2016 - 5:57 PM

Właściwie każda, nie tylko ryby o białym mięsie:-) Z punktu widzenia wygody jedzenia najlepiej sprawdzą się te bez ości, np. polędwica z dorsza, łosoś, miecznik, barramundi, etc. Filet z karpia również prawie nie zawiera ości.

Reply
Karolina 3 grudnia 2016 - 2:44 PM

Mój mąż zaprosił mnie dziś rano przed monitor komputera i mówi tak: zobacz, karp w pomarańczach. Może w tym roku zrób taki i w galarecie, od smażonego możemy chyba odpocząć? Możemy ? Mężowi się nie odmawia ?❤️ a mnie z kolei najbardziej kusi to pistacjowe pesto. Wygląda obłędnie apetycznie ☺️

Reply
Szy 3 grudnia 2016 - 5:48 PM

:-) Mąż wie, co dobre;-)

Reply
Hanna 3 grudnia 2016 - 3:17 PM

Pistacje to najchetniej zjadlabym bez przetwarzania. Uwielbiam te orzeszki szczegolnie ze na wiekszos pozostalych jak wloskie laskowe czy mogdaly mam alergie. Jednak gdybym miala je przetworzyc zrobilabym tort pistacjowy z masa z pistacji i serka mascarpone. Pozdrawiam.

Reply
Joanna P. 3 grudnia 2016 - 4:02 PM

Ostatnio w sklepie zauważyłam gotowe ciasto filo.\ i oczy mi się zaświeciły! Na święta planuję pierwszy raz zrobić ukochaną, uwielbianą i czczoną przez mnie baklavę! Pistacje byłyby idealnym dodatkiem i chyba muszę kończyć, bo na samą myśl zaślinię zaraz całą klawiaturę!

Reply
Piotr 3 grudnia 2016 - 5:34 PM

Ja bym próbował odtworzyć pojawiający się gdzieś z tyłu głowy smak Sycylii – pistacjowe canoli … Ricotta i pistacje w kruchym ciasteczku (trzeba będzie mocno kombinować by zrobić to bezglutenowo) z drobnymi kawałkami gorzkiej czekolady. Poezja!

Reply
Rafał i Ania 3 grudnia 2016 - 7:52 PM

Czy taki filet z karpia ma dużo ości?
Ziemniorki w pistacjowym pesto – mega pomysł :D

Reply
Szy 3 grudnia 2016 - 6:06 PM

Nie ma ich prawie wcale (dosłownie kilka w całym kawałku), jest bardzo wygodny w konsumpcji:-)

Reply
Rafał i Ania 7 grudnia 2016 - 8:41 AM

Dziękujemy za wybranie naszej odpowiedzi :) adres do wysyłki już wysłany

Reply
Szy 7 grudnia 2016 - 9:02 AM

Bardzo proszę :-)

Reply
Rafał i Ania 3 grudnia 2016 - 7:55 PM

Zapomniałem o konkursie ;) Gdybym wygrał pistacje, zrobiłbym na pewno takie właśnie ziemniaki w pistacjach, a poza tym chodzi mi po głowie pistacjowa beza. Zmieliłbym pistacje na mąkę w termomixie, a później zrobiłbym taką zielonkawą bezę. Myślę, że mąka z pistacji dałaby podobny efekt do kakao, którym można doprawić bezę kakaową… Tak sobie kombinuję, przejdę do rzeczy, jeśli moja odpowiedź zostanie wybrana :)

Reply
Magda 3 grudnia 2016 - 8:07 PM

A ja zrobiłabym świąteczny pasztet z oszałamiającą wprost ilością bakalii, od dawna chciałam wypróbować ten przepis no a teraz nadarza się ku temu okazja! A co najlepsze można go upiec wcześniej, więc na rodzinne śniadanie bożonarodzeniowe jak znalazł :-)

P.S. Jestem zachwycona Twoim przepisem na karpia! Miałam zrobić karpia po staroczesku w piernikach, ale teraz to już sama nie wiem…

Reply
Natalia 3 grudnia 2016 - 10:05 PM

Z pistacji zrobiłabym sernik pistacjowy, który wykończyłabym bułgarską konfiturą z płatków róży. Zrobiłabym jeszcze pesto pistacjowe z oliwą z oliwek, parmigiano reggiano – ogromna ilość!, które niedawno przywiozłam z Toskanii, z solą i pieprzem i może ze skórką cytryny dodaną do smaku? Pokusiłabym się o jakąś rybę zapiekaną z pesto pistacjowym, np. dorsza albo halibuta, a z pewnością zrobiłabym hummus pistacjowy, bo hummus uwielbiam (a jego sekret tkwi z zimnej/lodowatej wodzie), a o zabarwieniu zielonym byłby fenomenalny.

Co więcej, jeśli pistacje trafią w moje ręce to osobiście zobowiązuję się, że w ciągu 4 tygodni, tj. 28 dni te pomysły trafią na FiKową skrzynkę pocztową w formie rezultatów i zdjęć (z zachowaniem bezglutenowości, choć ja glutenowa jestem, ale będzie to dla mnie wyzwanie). :)

Reply
Natalia 3 grudnia 2016 - 10:40 PM

Z pistacji (ach! jak ja je uwielbiam!) zrobiłabym pistaczelnik – namoczone pistacje zmieliłabym na gładko z syropem klonowym, awokado i odrobiną oleju kokosowego! Wszystko chlust na wcześniej przygotowany spód z daktyli i migdałów! A na wierzch rozkruszone pistacje (pistacje pistacjami poganiane! A co?) I do lodówki? tak zdrowe i do tego raw! Musi być pyszne❤

Reply
Karolina 3 grudnia 2016 - 11:04 PM

Masło pistacjowe! ❤️

Spróbujcie tylko znaleźć w sklepie masło z pistacji bez paskudnych dodatków. Takie, które w składzie miałoby tych orzeszków więcej niż parenaście procent.

Sama robię wszelkie masła orzechowe w maszynce do mielenia mięsa. Sprawdza się doskonale, dzięki temu, że miażdży i miele, a nie sieka.

Taka zielona pasta byłaby cudownym dodatkiem do śniadaniowych plackow, naleśników, omletów i owsianek. Ale także jako nadzienie domowych pralinek czy muffinów. A młodsza siostra pewnie, jak zazwyczaj, czaiła by się z łyżeczką na wyjadanie prosto ze słoika. :p

Reply
Kasia 3 grudnia 2016 - 11:23 PM

Piękne są te orzechy. Dotychczas jadłam tylko te powszechnie dostępne, solone w skorupkach i ciekawa jestem „esencji” smaku tych niesolonych, dlatego jeśli pistacje trafią do mnie, zrobię z nich masło pistacjowe. Myślę, że mogą zyskać na tej konsystencji :)

Reply
Erendis 4 grudnia 2016 - 3:23 PM

Rozbawiło mnie to zdanie o karpiu, że jest obowiązkowy, nawet jeśli polowa rodziny za nim nie przepada. Fakt, różnie z tym karpiem bywa.
Pistacji użyłabym do zjedzenia:)

Reply
Szy 4 grudnia 2016 - 3:34 PM

:-)

Reply
Ka 4 grudnia 2016 - 5:01 PM

Pistacje go dekoracji tortu marchewkowo dla małego weganina. Uwielbiamy pistacje,a urodziny sa tuz przed swietami.

Reply
Karolina 4 grudnia 2016 - 5:03 PM

I co, jeśli Pani nie wygra, to dziecku pistacji nie kupi? ;) Biedne maleństwo, skoro dostanie tylko to co się w konkursie wygra :P

Reply
Sylwia 4 grudnia 2016 - 5:01 PM

Pistacje + zmrożone banany + mleczko kokosowe. Wszystko zblendowane i dobrze schłodzone. Zdrowy, lodowy deser na długie, jesienne wieczory.

Reply
Karolina 4 grudnia 2016 - 5:06 PM

Karpia niestety nie lubię, ale sam pomysł na przepis jest cudny i zamierzam go wykorzystać do halibuta, suma, albo polędwicy z dorsza. A pistacje… pistacje trafiłyby do takiego sernika: spód taki jak Twoim przepisie na sernik z nerkowców z orzechami, czyli daktyle + wiórki kokosowe, a jako masa 50% nerkowców i 50% pistacji plus reszta jak u Ciebie, czyli w sumie zrobię sernik z Twojego przepisu i część orzechów podmienię pistacjami. Fajnie by było, gdybyś też zrobił, wstawił na stronę i już. Byłoby mi łatwiej ;)

Reply
Kasia 4 grudnia 2016 - 5:06 PM

Gdybym ja wygrała, eksperymentowałabym trochę. Mam fantazję na ciasto czekoladowe z pistacjami, dekorowałabym desery i dodawała do sałatek. Zrobiłabym także daktylowe kulki mocy obtaczane w kruszonych pistacjach :) Faja byłaby też mini pavlova z kawałkami granata i pistacjami. A jeśli zostałoby ich trochę zjadłabym saute :D

Reply
Magda 4 grudnia 2016 - 5:12 PM

Pistacji użyję do pysznych, chrupiących świątecznych ciasteczek ?

Reply
Kasia 4 grudnia 2016 - 5:32 PM

Do sałatki z rukolą, gruszką i gorgonzolą oraz do ziemniaków z przepisów wigilijnych?

Reply
Ewelina 4 grudnia 2016 - 5:35 PM

Gdybym to ja wygrała te pyszniutkie pistacje to w pierwszej kolejności dolozylabym ich do potrenigowego koktajlu dla mojego męża ? a następnie caaaałą resztę bym smacznie schrupała ? na raz ! ?
Pozdrawiam serdecznie ?

Reply
Agnes 4 grudnia 2016 - 5:45 PM

GdYbym wygrała te pistacje to zrobiłabym właśnie ten przepis powyżej . Byłby to mój pierwszy skok na karpia …i to w takim stylu …:)

Reply
Urszula 4 grudnia 2016 - 5:51 PM

Mam w głowie kilka przepisów, do których chętnie bym użyła pistacji, ale myślę że mam lepszy pomysł na ich świąteczne spożytkowanie – paczkę oddałabym bratu. Biedak, nie lubi ani grzybów ani ryb, więc dla niego Wigilia to mało atrakcyjna kolacja. W dodatku ma wtedy imieniu, o których prawie nikt nie pamięta bo wszyscy są za bardzo zaaferowani świętami. Za to kocha pistacje miłością szczerą i wiem, że żadne danie nie będzie dla niego tak atrakcyjne, jak schrupanie paczki na jednym posiedzeniu :)

Reply
Rysia 4 grudnia 2016 - 5:56 PM

Z wygranych pistacji zrobiłabym masło pistacjowe. Idealne smarowidło na omlety placki, jako nadzienie ciasteczek czy do jedzenia solo :)

Reply
Oliwia 4 grudnia 2016 - 6:04 PM

Kiedyś miałam przepis na placek mocno czekoladowy z pistacjami. Był przepyszny. Myślę, że pasowałyby do kolorowego warzywnego curry ( mega źródło białka). Widzę je też na sałatce: plastry dojrzałych zielonych awokado przełożone plastrami sloneczno żółtego mango, ułożone na listkach roszponki posypane pistacji. Zawsze posypuję prażonym sezamem, pistacje wyglądałyby cudnie :-)

Reply
Jolanta 4 grudnia 2016 - 6:24 PM

Zdecydowanie pistacje wylądowałyby w zupie-kremie z żółtych buraków i marchwi z dodatkiem kruszonki z fety i pistacji albo w dipie z gęstego greckiego jogurtu, przyprawy za’atar, posiekanych oliwek, świeżej mięty, granatu i pistacji właśnie. Idealne z oliwą z oliwek do ciepłego chleba pita.

Reply
Marta 4 grudnia 2016 - 6:37 PM

Z racji tego, ze pistacje sa same w sobie przepysne, podalabym je Jako przekaske z Winem przed kolacja, gdyz oboje z chlopakiem uwielbiamy je.

Reply
Kasia 4 grudnia 2016 - 6:44 PM

Uwielbiam karpia! ?
Pistacje wykorzystałabym w warstwowej sałatce ze śledziem, marynowanymi grzybkami, zielonym groszkiem, domowym majonezem z oleju lnianego i właśnie pokruszonym pistacjami i posypane tartym twardym serem żółtym.
Uwielbiam, gdy przy miękkich składnikach orzeszki delikatnie chrupią i jest ich duuuużo ?

Reply
Kamila 4 grudnia 2016 - 6:53 PM

Pistacji uzylabym do upieczenia wysmienitej, szwedzkiej Budapestrulle. Oczywiscie wypiek bezglutenowy. W oryginalnym przepisie uzywa sie orzechow laskowych i mandarynek. Ja oponowalabym za kombinacja pistacje/wisnie. Mniam!

Reply
Wiewióra 4 grudnia 2016 - 7:09 PM

Pistacje to moje ukochane orzeszki a pistacjowy to jeden z ukochanych kolorów ? A do czego bym wykorzystała te piękne i pyszne maleństwa? Z pewnością do czegoś słodkiego! Albo były by to zieloniutkue kruche ciasteczka albo zielone nadzienie w pomarańczowych bułeczkach dyniowych ???

Reply
Natalia 4 grudnia 2016 - 7:11 PM

Pistacje zjem jako danie główne :)

Reply
Małgosia 4 grudnia 2016 - 7:22 PM

Zrobię dorsza w pomidorkach koktajlowych z pistacjami i na milion procent skorzystam z przepisu na kartofelki w pistacjowym pesto. Obłędny pomysł, kocham od pierwszego wejrzenia :D

Reply
Lidia 4 grudnia 2016 - 7:33 PM

Pistacjami przyprawię rodzinny wieczór podczas wspólnego oglądania filmu.

Reply
Łucja 4 grudnia 2016 - 7:35 PM

Jak dostane te pyszniutkie pistacje to na pewno zrobię pachnące panforte i część schrupię solo. W planch mam również twoje kuszące kartofelki w peso ;D PS:Jestem orzechożercą więc nie obiecuje że zdołam zrealizować oba przepisy :P

Reply
Szy 4 grudnia 2016 - 7:40 PM Reply
Agnieszka C. 4 grudnia 2016 - 7:39 PM

Pistacje same w sobie są genialne. Zagrałaby główną rolę w sałatce: twardy, kozi ser, pieczona marchewka w soku pomarańczowym i tymianku, świeże liście szpinaku, pestki granatu, lekko podprażone pistacje i sos na bazie soku z cytryny, greckiej oliwy z oliwek i polskiego miodu. Na pewno kolory w sałatce bylyby piękne :)

Reply
Monika 4 grudnia 2016 - 7:52 PM

Powiem krótko – mleko pistacjowe. Zawsze się zastanawiałam jak smakuje… ;)

Reply
Marta 4 grudnia 2016 - 7:54 PM

Jesli wygram to czesc wsune odrazu a cześć pójdzie na pesto ?

Reply
Joanna 4 grudnia 2016 - 7:57 PM

Jak ten karp wygląda! ? W tym roku jestem zwolniona ze świątecznego gotowania ale w przyszłym będzie karp w pomarańczach! Rodzinka oszaleje :D

Pistacje na pewno bym wsunęła na surowo, choć mam nadzieję że trochę by zostało, dzięki czemu zrobiłabym podpatrzone w komentarzach lody. Jak dziś pamiętam smak lodów pistacjowych spożywanych w wakacje 2000 roku nad jeziorem, jak byłam małą dziewczynką, nigdy więcej nie jadłam tak pysznych, a może właśnie te z Twojego przepisu będą jak tamte? :)

Reply
Monika 4 grudnia 2016 - 8:29 PM

Pistacje KOCHAM więc taka nagroda byłaby jednym z lepszych prezentów świątecznych! A wykorzystałabym je najchętniej do przygotowania pistacjowego sernika jaglanego! Do tego dla urozmaicenia dodałabym na wierzch delikatny krem różany i wypiek świąteczny taki że powali na kolana nawet najbardziej sceptycznych do weganskich smakołyków!
A gdyby tak została jeszcze garstka tych zielonych cudeniek to zrobiłabym też własną czekoladę z pistacjami i suszonymi malinami!

Reply
Dominika 4 grudnia 2016 - 8:31 PM

Pistacje uzyję do zrobienia sobie przyjemności. Trafią prosto do mojego brzucha :-)

Reply
Magdalena 4 grudnia 2016 - 9:25 PM

Witam i o zdrowie pytam!
Że zdrowo i smacznie żyć umiem, skuszę się także na pistacje w kurkumie. Zacznę od cielęciny i pistacji w żółtym kremie. Ślinka mi już leci i na pistacje moja buzia cieszy!!! A na deser pistacjowy tort z białą czekoladą, by zapachniało w moim domu „Pradą” :-)

Reply
Rafał 4 grudnia 2016 - 9:26 PM

Pistację użyję do batonów musli, gdzie połączę je z innymi orzechami i ziarnami. Drugim pomysłem są lody pistacjowo bananowe.

Reply
Karolina 4 grudnia 2016 - 10:17 PM

Zrobilabym :
Tarta na kruchy ciasteczkwo pistacjowym spodzie z musem z białej czekolady z prażonymi pistacjami.

Reply
Asia 4 grudnia 2016 - 10:32 PM

Pistacje…..do domowej czekolady z oleju kokosowego, kakao i daktyli :-)

Reply
Dorota 4 grudnia 2016 - 10:36 PM

Marzę o tym, aby pistacje użyć go jagielnika, zrobić piękną zieloną masę i posypać jeszcze z wierzchu pokruszonymi, a to wszystko na spodzie daktylowym „brownie”.

Reply
Lucy 4 grudnia 2016 - 11:42 PM

Do P*
Moje Pistacje, moje ulubione
A na dodatek nieosolone..
Kocham je z taka moca,
Ze je zezre pozna noca.
I gdy tylko dotkna podniebienia,
To dostapie pelnego spelnienia!
Uwielbiam je ponad zycie,
-paczka bedzie pusta o swicie..!

Reply
Eliza 4 grudnia 2016 - 11:56 PM

Cóż, tak wspaniałe pistacje spozytkuje na wiele sposobów :zjem, przekąszę, zeźre, podegustuję, podelektuję, przegryzę. Jak coś zostanie to pomyślę do czego tak odrobina mi pasuje. ???

Reply
Dominika 5 grudnia 2016 - 8:07 AM

Ponieważ mój mąż jest uczulony na wszystkie orzechy poza pistacjami (!) dodaję je właściwie do wszystkiego. Ale najlepszy przepis do tej pory to była tarta z kremem pistacjowymi pod warstwą polewy czekoladowej z drobinkami soli. Pycha!

Reply
ELŻBIETA ANNA 5 grudnia 2016 - 11:57 PM

Zielone pistacje, gdy tylko zawitają w moje skromne progi zostaną pożarte przez moje dzieciaki :-) Nie sądzę, że zostałaby choć odrobina z opakowania :-) Chyba że spadnie na podłogę i …. będzie leżeć dłużej niż 5 sekund :-) Mleko, zielone mleko pistacjowe marzy mi się …. jak zamówię i kurier dostarczy – wypróbuję :-)

Reply
Ola 6 grudnia 2016 - 12:43 AM

A ja podzieliłabym się pistacjami z moimi przyjaciółmi podczas wieczornego spotkania przy winie! Z pewnością by docenili takie wyjątkowe orzechy od FiKa… :) dziękuję za kolejny nietypowy przepis, w tym roku Święta u nas z pewnością będą zdrowsze! :)

Reply

Leave a Comment