Home MIEJSCA - RECENZJENowy cykl knajpiany czyli Facet śledzi Nowaka

Nowy cykl knajpiany czyli Facet śledzi Nowaka

by Szy

Maciej Nowak recenzuje – Facet i Kuchnia sprawdza.

Kilka tygodniu temu, podsumowując zeszłoroczną aktywność Faceta i Kuchni (PODSUMOWANIE), zapowiedzieliśmy nową serię wpisów, która w bieżącym roku zajmie miejsce tego małego antyfastfoodowego projektu:

[button color=”blue” link=”https://dev.facetikuchnia.com.pl/index.php/the-hamburger-and-fries-project-wpis-ix/”]Czemu omijam McDonald’s szerokim łukiem?[/button]

Dlaczego Facet będzie śledzić Nowaka?

Facet sledzi Nowaka_04

Przede wszystkim dlatego, że chce zostać największą zmorą współczesności, a jak wyczytał w TYM WYWIADZIE, by to osiągnąć, wystarczy dołączyć do grona amatorskich krytyków. Skoro tak, to czemu nie ;-)

Zdaniem niektórych, Maciej Nowak to najważniejszy stołeczny krytyk kulinarny. Dlaczego? Maciej Żakowski w rozmowie z natemat.pl (WYWIAD) stwierdził, że „To rodzaj umowy społecznej. My się umówiliśmy w Warszawie, że jego będziemy słuchać. On przez lata nie zawiódł odbiorców, był zawsze rzetelny”.

Facet po pierwsze z nikim się nie umawiał, a po drugie –  mimo że w Warszawie od kilku dobrych lat mieszka, pochodzi z Wrocławia – doszedł więc do wniosku, że warto sprawdzić, na ile ocena warszawskich lokali z perspektywy Zmory-amatora pokryje się albo rozminie z tą, której tydzień w tydzień na łamach jednego z największych dzienników dokonuje Maciej Nowak.

Nie ulega wątpliwości, że Maciej Nowak bije Faceta na głowę pod względem ilości odwiedzonych przez lata lokali i zgromadzonego w ten sposób materiału porównawczego, Facet ma jednak coś, czego nie ma Nowak*: lubi i potrafi gotować, co dla oceny kulinarnych umiejętności innych gotujących (moim zdaniem) nie pozostaje bez znaczenia.

Przyjęte reguły gry są następujące: co kilka tygodni (w założeniu ok. 4-6) Facet i Kuchnia:

  1. wybierze jeden przybytek zbiorowego żywienia spośród tych, które w ostatnim czasie zostały zrecenzowane przez Macieja Nowaka w znanym wszystkim, ogólnopolskim dzienniku (cykl „Warszawa pełną gębą”),
  2. odwiedzi ów lokal i zje w nim posiłek w co najmniej dwuosobowym (a czasem być może w bardziej rozbudowanym) gronie, który – choć z całą pewnością nie dorówna obfitością tym, które spożywa Pan Maciej – obejmie kilka pozycji z karty, by dostarczyć odpowiedniego materiału do recenzji,
  3. zapłaci za zamówienie z własnej kieszeni, co – jak powszechnie wiadomo – odgrywa dość istotną rolę w rzetelnej ocenie… czegokolwiek ;-)
  4. przeobrazi się w Zmorę współczesności i w zaciszu swego mrocznego, pełnego pajęczyn poddasza stworzy amatorską recenzję, w której szczerze opisze wrażenia z konsumpcji.

Plan jest taki, by w całym 2014 roku zrecenzować w ten sposób co najmniej 10 lokali.

Facet sledzi Nowaka_01

Na koniec, jak na buntowniczo nastawioną do świata Zmorę przystało, Facet i Kuchnia zapewnia Czytelników cyklu, że jeśli tylko pojawią się ku temu podstawy, wystawi restauracji czy barowi laurkę. Nie dlatego, że „ma taką pozycję i go na to stać” (co zdaniem wspomnianego już wyżej Macieja Żakowskiego przesądza o rzetelności recenzji M.Nowaka), bo póki co żadnej szczególnej pozycji nie ma ;-) ale po prostu dlatego, że potrafi szczerze wyrazić opinię o tym, czy o owym. Uprzedzając ewentualne zarzuty tych, którzy od czasu do czasu tu albo na FANPAGE wypominają FiK brak obiektywizmu, warto dodać: opinię własną, a tym samym w 100% subiektywną.

Pierwsza recenzja z cyklu „Facet śledzi Nowaka” już niebawem. Stay tuned!

*We wstępie do jednej z recenzji, opublikowanej w weekendowym wydaniu Gazety Wyborczej (numer 27.12.2013 – 02.02.2014) Maciej Nowak wyznał m.in., że:

„Jedna z moich podstawowych zasad życiowych brzmi: – Jeść tak. Gotować nie. Dlatego też, gdy tuż przed świętami zjawili się u mnie przyjaciele z sąsiedztwa, ze zgrozą przyglądałem się ich akrobacjom kulinarnym w mojej kuchence, świadomie zredukowanej do skali jajecznicowej”.

Facet sledzi Nowaka_03

You talkin’ to me?

You may also like

10 komentarzy

sylwia 26 stycznia 2014 - 9:29 PM

Akurat bloga nie posiadam, ale śladami Wojciecha Nowickiego, czasem po Krk restauracjach się szwendam.

Reply
dobra 26 stycznia 2014 - 9:30 PM

Akurat bloga nie posiadam, ale śladami Wojciecha Nowickiego, czasem po Krk restauracjach się szwendam.

Reply
Joanna my-healthy-style.blogspot.com 26 stycznia 2014 - 9:51 PM

Good luck! :) dobrze, aby potrawy i restauracje oceniał ktoś, kto ma jakieś pojęcie na temat tego, jak mogła powstać dana potrawa..

Reply
Małgoś 26 stycznia 2014 - 10:06 PM

Coś w tym jest. Odkąd więcej gotuję i interesuję się kuchnią (a przede wszystkim składnikami) tym trudniej się zachwycam w restauracjach.

Reply
Szy 26 stycznia 2014 - 10:18 PM

Mam dokładnie tak samo.

Reply
wamit 26 stycznia 2014 - 10:08 PM

ktos powinien wpasc na ten sam pomysl w krakowie i sprawdzic nowickiego ;-)

Reply
Szy 27 stycznia 2014 - 11:32 AM

;-)

Reply
anemone 13 lutego 2014 - 8:51 PM

Taki stalking kulinarny. :D Fakt, kiedy już zacznie się przygodę z kombinowaniem w kuchni, pieczeniem i gotowaniem, wychodzenie na jedzenie w mieście jest trudniejsze, bo pojawia się ta myśl, że samemu by się to lepiej przyrządziło/upiekło/ ugotowało. (: Ale przecież wychodzenie z domu jest fantastyczne! A jeśli już trafimy na miejsca, gdzie za jedzenie naprawdę warto zapłacić to już całkowicie świetnie. Więc tym bardziej czekam na cykl. :D Powodzenia!

Reply
Facet śledzi Nowaka – odcinek III: NOLITA | recenzja | Facet i Kuchnia 17 grudnia 2014 - 10:49 AM

[…] – bardzo ambitny. Zgodnie z przyjętymi założeniami, mieliśmy zawitać bowiem do „co najmniej 10 lokali” spośród tych, które w swych kulinarnych wycieczkach po Warszawie odwiedza Maciej Nowak, […]

Reply
Ale wino! | recenzja | Facet i Kuchnia 1 sierpnia 2015 - 7:53 PM

[…] Facet śledzi Nowaka wciąż jako tako żyje (o jego założeniach możecie przeczytać TUTAJ oraz w poprzednich odsłonach). Nie jest to wprawdzie życie szczególnie intensywne i z […]

Reply

Leave a Comment