Przegrzebki z czarną soczewicą i cytrynowo-pietruszkowym pesto.
Delikatne przegrzebki (zwane też małżami św. Jakuba) z najdelikatniejszą czarną soczewicą oraz świeżym pesto z natki pietruszki i cytryny.
Czarna soczewica Beluga, która zawdzięcza swą nazwę temu, że wyglądem przypomina czarny kawior, to mój ulubiony rodzaj soczewicy. Czarna Beluga jest najsmaczniejsza, najdelikatniejsza i najlżejsza. Jest tak smaczna, że nie potrzebuje zbyt wielu dodatków. Dobrze sprawdza się w potrawach z jednym dodatkowym składnikiem, świetnie pasuje również do ryb i owoców morza, np. krewetek czy przegrzebków.
Same przegrzebki uwielbiam – za ich smak, ale też za łatwość w przygotowaniu. Udadzą się zawsze, jeśli tylko nie spędzą zbyt wiele czasu na patelni. Danie dobrze uzupełnia nieco oszukane pesto z wyraźnie odświeżającą cytrynową nutą.
PRZEPIS:
1. Przepłucz soczewicę pod bieżącą wodą i gotuj przez ok. 30 minut w proporcji 1 część soczewicy na 2 części wody. Gdy soczewica będzie gotowa odlej z garnka – w razie potrzeby – nadmiar wody, dopraw solą, wlej trochę oliwy i wymieszaj.
2. W tym czasie zmiksuj listki pietruszki, orzechy, sporą szczyptę soli i pieprzu, sok z cytryny i taką ilość oliwy, aby uzyskać dość gładki sos o konsystencji pesto.
3. Na patelni rozgrzej olej i trochę masła i usmaż doprawione pieprzem przegrzebki z dwóch stron (około minuty na każdą stronę).
4. Przegrzebki podaj z soczewicą i pesto. Danie skrop oliwą.
Smacznego!





6 komentarzy
Pyszności! Gdzie kupujesz przegrzebki?
To zależy. Świeże w tapas barze w kinie Wisła (Złoto Hiszpanii). Mrożone – w makro, pozdrawiam
Pięknie podane, elegancko!
[…] Gotowana czarna soczewica jest świetna, ale nieco traci intensywną, głęboko czarną barwę, a poza tym smakuje… jak gotowana. Wstępne uprażenie soczewicy pozwala natomiast nie tylko zachować idealny czarny kolor, ale też nadaje jej zupełnie innego smaku. Soczewica jest miękka, ale jednocześnie chrupka i moim zdaniem znacznie smaczniejsza. Taki sposób przyrządzenia soczewicy trwa nieco dłużej i wymaga trochę więcej zachodu, ale zdecydowanie warto. […]
[…] chrupkie tak wegańskie, że aż zielone ? a to za sprawą domowego pesto z pietruszki oraz spiruliny (jeśli jej nie masz, bez problemu możesz ją […]
[…] również jako składnik dressingu do sałatek (w taki sposób zużywam je najczęściej) albo jako sos do ryby lub białego […]