Home BEZGLUTENOWESałatka z buraków i marchewek

Sałatka z buraków i marchewek

by Szy

Sałatka z buraków i marchewki.

Od zawsze mam słabość do surowej marchwi, a w tej sałatce dodatkowo pojawia się też surowy burak (bez obaw, cienko pokrojony jest świetny).

Tak już jest, że gdy tylko na targu wpadnie mi w oko pięknie prążkowana chioggia lub żółty burak, kupuję je bez zastanowienia. Mają zakodowany jakiś przedziwny magnetyzm ;-)

Poszukaj różnokolorowych marchewek; dzięki temu sałatka będzie optymistycznie kolorowa :-) Buraki – żółty oraz chioggia – dodają dodatkowego uroku.

warzywa_01

Sałatkę możesz podać i zjeść od razu po przygotowaniu, ale najlepsza jest na drugi dzień, po nocy spędzonej w lodówce. Pod wpływem marynaty z soku z pomarańczy, cytryny i oliwy warzywa miękną i stają się jeszcze smaczniejsze. To samo dotyczy pistacji, pinioli i wiśni, które pięknie chłoną sok.

W razie potrzeby po wyjęciu sałatki z lodówki dodaj trochę soku z pomarańczy albo oliwy.

salatka-z-pistacjami-l_01

salatka-z-pistacjami-l_08

PRZEPIS:

  1. Marchewki i buraki umyj, osusz, obierz ze skórki i pokrój w cienkie plasterki przy pomocy mandoliny. Przełóż do miski.
  2. Dodaj listki mięty, pistacje, piniole, wiśnie oraz pestki granatu.
  3. Wlej chlust oliwy, dodaj sok z pomarańczy i cytryny, wymieszaj i podawaj.

salatka-z-pistacjami-l_06

salatka-z-pistacjami-l_05

salatka-z-pistacjami-l_03

You may also like

5 komentarzy

Ania 1 grudnia 2016 - 8:52 AM

Gdzie udało się Panu kupić takie piękne korzonki?

Reply
Szy 2 grudnia 2016 - 9:13 AM

Pod Halą Mirowską, jak zawsze;-)

Reply
Karp w pomarańczach i ziemniaki w pistacjowym pesto | Facet i Kuchnia 2 grudnia 2016 - 8:30 AM

[…] Rybę upiekłem w pomarańczach, z pistacjami i rodzynkami, które świetnie kontrastują z jej delikatnym mięsem. Jako dodatki podałem ziemniaki w pistacjowym pesto z rukoli i sałatkę z kolorowych warzyw korzeniowych (PRZEPIS). […]

Reply
Mienta 2 grudnia 2016 - 12:18 PM

Takich kolorów mi trzeba, na taką pogodę jak dziś…Ale mogę pomarzyć, że kupię gdzies takie piękne warzywka ;)

Reply
Szy 2 grudnia 2016 - 12:26 PM

Zima przyszła, chociaż nikt jej nie chciał;-) Na pocieszenie napiszę, że u nas też nie ma lekko z takimi zakupami. Od wielkiego dzwonu chioggia pojawia się w makro i teraz również pod Halą Mirowską. Gdyby tego miejsca zabrakło, byłaby katastrofa.

Reply

Leave a Comment