Home BEZGLUTENOWEKonfitury jak ze snów – najlepsze przepisy

Konfitury jak ze snów – najlepsze przepisy

by Szy

Konfitury jak ze snów – wyjątkowe smaki, jakich nie znajdziesz nigdzie indziej.

Konfitury jak ze snów

Kto ma najlepsze przepisy na konfitury jak ze snów? Niestety nie ja ;-) a Joanna Sławińska z Wytwórni Towarów Niezwykłych. Towary Niezwykłe to najlepsze polskie konfitury i musztardy, jakie znam. Znakomite, przemyślane, czyste składy i wyjątkowe niecodzienne smaki, jakich próżno szukać gdzie indziej. Tworzone z sercem, z naturalnych składników, bez chodzenia na skróty. Nasz faworyt sprzed lat to niezwykła musztarda z calvadosem, a dziś słoik nr 1 to jagodowa konfitura z gorczycą. Zaraz za nią plasują się równie pyszne wiśnie z imbirem, z których niedawno ukręciłem doskonały kremowy wegański sorbet. Przepis znajdziesz poniżej. Konfitury Towarów Niezwykłych to wyraźnie widoczne i wyczuwalne w każdej porcji prawdziwe owoce, ale też jagodowe ogonki czy goździki w całości – jak w babcinych przetworach domowej roboty. To dbałość o szczegół, dzięki której każdy słoik równa się autentyczna eksplozja smaku.

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Ciekawych tych i innych smaków konfitur oraz musztard odsyłam do sklepu internetowego Towarów Niezwykłych, a przy okazji zapraszam do fajnego konkursu :-)

Mamy do rozdania trzy zestawy produktów spod szyldu Towary Niezwykłe – po 6 sztuk każdy, zawartość laureaci wybiorą sobie sami. Jeżeli chcesz wziąć udział w konkursie, w komentarzu pod tym postem napisz, jak najbardziej lubisz jeść musztardę lub konfitury. Albo jedno i drugie. Pisz szczerze albo zmyślaj ;-) Pisz prozą albo wierszem. Kwieciście albo zwięźle. Spośród dodanych odpowiedzi wybierzemy i nagrodzimy trzy. Na wpisy czekamy do piątku 15 maja, wyniki –  we wtorek 19 maja.

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

W bonusie podrzucam przepis na rewelacyjny kremowy i wegański sorbet wiśniowy z dwóch składników. Jedyne, czego potrzebujesz, to wegańska śmietana kokosowa i słoik niezwykłych konfitur. W braku śmietany użyj mleka kokosowego.

Konfitury jak ze snów

Lody wiśniowe z imbirem – SKŁADNIKI na 6 gałek (2 porcje):

Lody wiśniowe z imbirem – PRZEPIS:

  1. Konfitury i śmietanę (lub mleko kokosowe) dodaj do kielicha blendera i zmiksuj na idealnie gładką masę.
  2. Przelej do miski i wstaw do lodówki na co najmniej godzinę.
  3. Schłodzoną masę przelej do maszynki do lodów i postępuj zgodnie z instrukcją. Ja używam małej, zgrabnej i poręcznej maszynki Zyle, w której łączny czas przygotowania lodów wynosi ok. 2 godziny (mieszanie + mrożenie).
  4. Lody podaj tak, jak chcesz – na przykład z owocami i świeżą miętą.

Konfitury jak ze snów

Konfitury jak ze snów

WYNIKI KONKURSU:

Dziękujemy wszystkim za udział, zaangażowanie i dodane odpowiedzi! Lista laureatów przedstawia się następująco:

Paweł (komentarz z 10 maja)
Karolina (komentarz z 12 maja)
Ela (komentarz z 13 maja)

Gratulujemy! Skontaktujemy się z Wami emailowo.

You may also like

47 komentarzy

Agata 9 maja 2020 - 10:06 AM

Wiem, że to dziwne, ale musztardę najbardziej lubię jeść z ciepłą kaszą gryczaną z warzywami (np. pomidorami i cebulą). Taki mój comfort food.

Reply
Szy 9 maja 2020 - 10:25 AM

Moim zdaniem, nie ma w tym nic dziwnego:-)

Reply
Ilona 9 maja 2020 - 1:31 PM

Konfitura i masło orzechowe, nabierane i wyjadane bezpośrednio dużą łychą. Nic więcej. Gastro orgazm. Taki nawyk jeszcze za czasów, kiedy się dziecięciem było, i tatko przynosił słoje parszywego masła orzechowe o smaku tektury i plastikowe słoiki marmolady. Ach, to były czasy!

Reply
Małgorzata 9 maja 2020 - 5:23 PM

Hmm… musztarda zdecydowanie kojarzy mi się z dietą, na którą musiałam przejść z powodu uporczywej i nie ustępującej wysypki. Właściwie okazało się, że reaguję na mnóstwo produktów i mało co mogłam jeść? Po dwóch miesiącach warzywek na parze i kaszy jaglanej poczułam tak ogromną potrzebę konkretnego i zdecydowanego smaku, że otworzyłam słoik musztardy i wyjadłam całość łyżeczką. Tak po prostu. Solo.
Do dzisiaj jak stawiamy na stole musztarda to dzieci mówią: ” mamo tylko pamiętaj że to nie tylko dla ciebie”?

Reply
Kinga 9 maja 2020 - 5:45 PM

Musztardę w każdej formie kocham! Ostatnio najbardziej pory pieczone w musztardzie albo jako składnik sosu sałatkowego: balsamico – miód – musztarda. A z czasów dzieciństwa na zawsze zapamiętam smak kanapki: chleb razowy, masło, szynka i na to musztarda. Teraz smaki się zmieniły i dodaję musztardę bardzo często do past warzywnych (np. z białej fasoli), super podkręca smak!

Reply
Eryka 9 maja 2020 - 6:52 PM

Konfitura w parze z masłem orzechowym na herbatniku jako mini deserek, ale pysznie również na jakimś pleśniowym serze, czy dodatek do owsianki lub chlebka bananaowego. Musztarda prawie do wszystkiego – jeden z ukochanych sosów: musztardowo-miodowy! Niezastąpiony dodatek do ulubionej „jajaecznicy” z tofu i wszelkiego rodzaju sałatek czy kanapek zawierających buraki! A takie wyszukane konfitury już widze na tarcie warzywnej zrobionej na słodko/słono, albo do ulubionej pizzy z gorgonzolą, gruszką i wloskimi orzechami!

Reply
Eryka 9 maja 2020 - 6:58 PM

Konfitura w parze z masłem orzechowym na herbatniku jako mini deser łakomczucha, ale też pysznie do serów pleśniowych, owsianek i chleba bananaowego. Musztarda prawie do wszystkiego. Niezastąpiony dodatek do ulubionej „jajecznicy” z tofu i do wszelakich sałatek i kanapek z burakiem. Ulubiony sos to: miodowo-musztardowy! Takie wyszukane konfitury już widzę na tarcie warzywnej w wersji słodko-słonej albo na ukochanej pizzy z gorgonzolą, gruszką i orzechami włoskimi! I tymiankiem.. koniecznie tymianek! No i wino – wiadomo.

Reply
Jola 9 maja 2020 - 11:05 PM

Kiedy słyszę słowo musztarda, przed oczami mam taka scenkę: wracam pociągiem z rodziną, z wakacji w Zakopanem. Mieszkam na Mazurach , więc podróż długa. W przedziale siedzą dwie młode dziewczyny, które także wracaja z wakacji. I pewnie pieniędzy starczyło juz tylko na bilet do domu. Nie zapomnę z jakim apetytem po całonocnej podróży zajadały na śniadanie twaróg z musztardą. Bez żadnego pieczywa. Pewnie tylko to im zostało. Ale ten apetyt wspominamy w rodzinie do dziś. A drugie wspomnienie to kiedy moja nastoletnia wówczas córka odkryła ze zdziwieniem, że musztarda saperska to naprawdę nazywa się sarepska. Widok jej miny – bezcenny!

Reply
Beata 10 maja 2020 - 8:08 AM

Za czasów, gdy wszystko smakowało inaczej, musztardą smarowałam pajdę chleba z masłem. Przysmak ten zajadała w moim tajnym schronieniu, czyli siedząc na parapecie okiennym zasłonięta zasłoną. Mama nie pozwalała jeść mi musztardy w taki sposób. W naszym domu uchodziła za produkt ograniczany, jak wszystko co zawierało ocet. Konfitury kojarzą mi się z babcią i wakacjami na wsi. Najpierw długo gotowane, przekładane do słoiczków, a potem z celebracją zajadanie łyżeczką. No właśnie zawsze łyżeczką?Teraz odkrywam nowe smaki. Połączenia owoców, ziół, przypraw. Mój wnuk uwielbia konfiturę, którą roboczo nazywamy truskawki- bez. Ostatnio zapytał” babciu a bez czego są te truskawki.” ?

Reply
Paweł 10 maja 2020 - 9:45 PM

Może nie będę oryginalny, ale konfitury lubię łączyć z serami. Choć prawdziwy, dobry ser nie potrzebuje żadnych dodatków ( no może poza kieliszkiem równie dobrego wina), to w wielu przypadkach konfitury świetne pasują do rozmaitych serów. Mam to szczęście, że moja babcia od lat przygotowuje doskonałe,tradycyjne, domowe konfitury z owoców z własnej działki. Malina, truskawka, czerwona i czarna porzeczka (choć to nie wszystko) są po prostu pyszne i co najważniejsze bez żadnej chemii. Babcia trzyma się tradycyjnych receptur, które ja trochę unowocześniam. Ale moje kombinacje też jej smakują :-)
Konfiturę truskawkową i pomarańczową lubię podać do burraty lub świeżej ricotty.
Konfiturę z gruszek lub brzoskwini do dojrzałego sera np.Parmigiano, Pecorino,ale też Gorgonzoli.
Ta z fig plus kozi ser
Polecam też konfiturę ze śliwek z dodatkiem orzechów włoskich do świeżego twarogu.

Reply
Joanna 11 maja 2020 - 10:19 AM

Wspaniałe produkty, znam i używam od lat! Pozdrawiam serdecznie:)

Reply
Paulina 11 maja 2020 - 4:50 PM

Jako dzieciak zaczytywałam się starymi książkami i pamiętam, że zawsze fascynowało mnie jedzenie konfitury do herbaty. Brzmiało to dla mnie magicznie, ponieważ wychowałam się już w takich czasach, kiedy domowa konfitura nie była niezwykłym przysmakiem dawkowanym dzieciom – miałam w domu słodycze. Spodobało mi się to i czasem bawię się w dawne czasy stawiając malutką miseczkę z konfiturą obok gorącej herbaty. Ma to swój urok. Drugi ulubiony sposób to dodawanie konfitury do glazury, kiedy zapiekam mięso. Choć robię to rzadko – lubię ten sposób. Trzecie i zarazem najczęstsze zastosowanie to nic odkrywczego, bo konfitura do deski serów. Kojarzy mi się z moim wejściem w dorosłość i z czasem, kiedy nauczyłam się pić wino. Z czasem pierwszych dorosłych, zagranicznych podróży i z wieczorami przy deskach wędlin i serów. Nie ma dla mnie większej przyjemności niż komponowanie deski dla przyjaciół lub na wieczór przy winie z mężem.

Reply
Joanna 11 maja 2020 - 6:43 PM

Moim ulubioną potrawą są parówki na ciepło z dużą ilością musztardy. Banalne…, ale to jest smak z dzieciństwa.Tata zabierał nas czasem do takich miejsc „dla dorosłych” i to był smaczek:) Kiedyś (lata sześćdziesiąte) były takie budki, w których sprzedawali tylko piwo i parówki z musztardą. Drewniane stoły, na stojąco, ale jak smakowało….
Państwa wpis o musztardzie i konfiturach obudził we mnie dobre, ciepłe wspomnienia. A im jestem starsza, tym więcej tylko dobrych wspomnień z dzieciństwa. Pozdrawiam

Reply
amm 12 maja 2020 - 12:28 PM

Ja trafiłam kiedyś w książce historyczki Anne Applebaum „Przepisy z mojego ogrodu” na zupę musztardową. (Spróbowała ją pierwszy raz u znajomej Polki, choć oryginalnie przepis pochodzi z – jak się teraz mówi – Niderlandów.) Polecam. Potrzeba do niej naprawdę dobrej musztardy i już wyobrażam sobie nową wersję z musztardą figową i może np. delikatnym kozim serkiem i czymś zielonym na wierzchu do przystrojenia, tym bardziej, że zrobiło się nagle chłodno i deszczowo. Jakaś konfitura do zupy zrobionej ze zwykłej musztardy też zresztą mogła by pasować, tak dla przełamania smaku, jeśli nie na samej zupie to cienka warstwa na towarzyszących jej grzankach.

Reply
justyna 12 maja 2020 - 1:05 PM

Konfitury i dżemy jadam rzadko, zazwyczaj do placków z twarogu. Więcej jada ich mój mąż, potrafi nawet dodać dżemu malinowego do pomidorowej :D Ale za to musztarda… Kocham! :D Mam w domu zawsze ilka rodzajów – a to miodoa, a to francuska, obowiązkowo dijon, jakaś delikatna, jakaś ostra (np. chrzanowa, bo chrzan tez kocham). A dodaję je do wszystkiego: do kanapek, to marynowania mięs, do doprawiania sosów do makaronu, do sałatek, do pieczonych warzyw… w ogóle wszystko z łyżeczką dobrej musztardy smakuje lepiej! Kiedyś pokusiłam się o zrobienie własnej musztardy… cóż, eksperyment się nie udał, takiego paskudztwa zapewniam, że dawno nie jedliście :D brrr! Od tamtej pory kupuję w sprawdzonych źródłach, sama nie kombinuję! No i kiedy pierwszy raz spróbowałam musztady od małego producenta, a nie z dużej formy dostępnej w sieciówkach, odleciałam! Tylko w takich odnajduję głębię smaku, a nie sam ocet…

Reply
Karolina 12 maja 2020 - 9:42 PM

Najpierw kroję ostrym cieniem mgły warzywa do sałatki,
Do tego dressing z musztardą bardzo smaczny i gładki.
Konfitura zwykle wprost ze słoiczka, bo żadna ze mnie księżniczka.

Reply
Szy 12 maja 2020 - 10:05 PM

:D

Reply
Dominika 12 maja 2020 - 10:41 PM

Najlepiej smakowały konfitury wyjadane babci prosto z rondla.. łyżeczką albo paluchami, żeby babcia nie zdążyła zauważyć, że ktoś coś podjada ? Do teraz mi zostało, więc jedząc naleśniki z konfiturą, słoiczek zawsze stoi obok, tak, żeby można było dojeść owocowych pyszności ?

Reply
Dominika 12 maja 2020 - 10:42 PM

Najlepiej smakowały konfitury wyjadane babci prosto z rondelka.. łyżeczką albo paluchami, żeby babcia nie zdążyła zauważyć, że ktoś coś podjada ? Do teraz mi zostało, więc jedząc naleśniki z konfiturą, słoiczek zawsze stoi obok, tak, żeby można było dojeść owocowych pyszności ?

Reply
Ilona 12 maja 2020 - 10:53 PM

Nie wiem co mi bardziej smakuje czy konfitura czy musztarda. Uwielbiam to i to – to jest miłość bezwarunkowa.

Konfitury najczęściej jem z serami np. kozim, provolone, raclette, camembert, gorgonzola czy brunost. Chociaż z tym ostatnim często robię tort który przekładam kremem z sera brunost i konfiturą porzeczkową. Lubie też jest tosty z tym serem które jem dla złamania smaku z dodatkiem konfitury malinowej lub innej lekko kwaśnej..

Musztardę potrafię rozsmarować na jeszcze cieplej kromce upieczonego przeze mnie chleba i tak właśnie jeść.. tak po prostu bez żadnych zbędnych dodatków. Lubię też łączyć musztardę z salcesonem który robi mój tata – lepszego na świecie nie ma. Salceson kroję w plastry, kładę na kromkach chleba i z wierzchu smaruje musztardą. Uwielbiam takie połączenie. Musztardę potrafię również wyjadac łyżeczką wprost że słoika.

Reply
Ilona 12 maja 2020 - 10:56 PM

Nie wiem co mi bardziej smakuje czy konfitura czy musztarda. Uwielbiam to i to – to jest miłość bezwarunkowa.

Konfitury najczęściej jem z serami np. kozim, provolone, raclette, camembert, gorgonzolą czy brunost. Chociaż z tym ostatnim często robię tort który przekładam kremem z sera brunost i konfiturą porzeczkową. Lubie też jeść tosty z tym serem które jem dla złamania smaku z dodatkiem konfitury malinowej lub innej lekko kwaśnej.. Konfitury jem również z lodami.

Musztardę potrafię rozsmarować na jeszcze cieplej kromce upieczonego przeze mnie chleba i tak właśnie jeść.. tak po prostu bez żadnych zbędnych dodatków. Lubię też łączyć musztardę z salcesonem który robi mój tata – lepszego na świecie nie ma. Salceson kroję w plastry, kładę na kromkach chleba i z wierzchu smaruje musztardą. Uwielbiam takie połączenie. Musztardę potrafię również wyjadac łyżeczką wprost że słoika.

Reply
Ilona 12 maja 2020 - 11:08 PM

Nie wiem co mi bardziej smakuje czy konfitura czy musztarda. Uwielbiam to i to – to jest miłość bezwarunkowa.

Konfitury najczęściej jem z serami np. kozim, provolone, raclette, camembert, gorgonzolą czy brunost. Chociaż z tym ostatnim często robię tort który przekładam kremem z sera brunost i konfiturą porzeczkową. Lubie też jeść tosty z tym serem które jem dla złamania smaku z dodatkiem konfitury malinowej lub innej lekko kwaśnej.. Z konfiturami jem również lody. A jeśli o konfiturę z czerwonej cebuli chodzi to smakuje mi zarówno z serami jak i z Mac’n’cheese.

Musztardę potrafię rozsmarować na jeszcze cieplej kromce upieczonego przeze mnie chleba i tak właśnie jeść.. tak po prostu bez żadnych zbędnych dodatków. Lubię też łączyć musztardę z salcesonem który robi mój tata – lepszego na świecie nie ma. Salceson kroję w plastry, kładę na kromkach chleba i z wierzchu smaruje musztardą. Uwielbiam takie połączenie. Musztardę potrafię również wyjadać łyżeczką wprost ze słoika.

Reply
Małgorzata 12 maja 2020 - 11:30 PM

Najlepsze wiśniowe konfitury robi moja Mama – jednocześnie słodkie i kwaskowe, z przepisu niezmieniającego się od lat. Najlepiej smakują wyjadane ulubioną łyżeczką prosto z ostatniego zachomikowanego na czarną godzinę słoika wyciągniętego z przepastnej szafki z domowymi przetworami. Na samą myśl mam ochotę pobiec do kuchni i rozpocząć słodkie obżarstwo ?

Reply
Karolina 12 maja 2020 - 11:45 PM

Będzie zwięźle – musztardę prosto ze słoika, solo. Konfitury w zależności od smaku – do mięsa lub ryby.

Reply
Karolina 12 maja 2020 - 11:48 PM

Będzie zwięźle – musztardę prosto ze słoika, solo. Konfitury w zależności od smaku – do mięsa lub ryby.

Reply
Aleksandra 13 maja 2020 - 8:35 AM

Jestem ogromna miłośniczką konfitur niemal ze wszystkich owoców – generalnie owoce i przetwory zastępuja mi słodycze, których nie jadam niemal wcale, wiec taki słodki akcent w postaci konfitury osładza zycie. Rzadko jadam mięso, ale kiedy już mi się zdarzy to najczęsciej właśnie na słodko, z konfiturą. W naszym domu jest idelana propozycją do serów, a na sniadania pałaszowana z małdkrzykami krakowskimi, które ubóstwiam i sa moim comford food w szare i ponure dni, kiedy mam więcej czasu niż 5 minut na przygotowanie śniadania, które można niespiesznie zjeść. Przyznaję, że taką dobej jakości konfiture jestem w stanie łyżeczką wyjadać ze słoika.
Musztardy także ubóstwiam, ale niestety mój żołądek już mniej i zawsze mnie karze za jej zjedzenie.

Reply
Anna Mieńko 13 maja 2020 - 1:23 PM

Smażone tofu w musztardzie moczę,
A z konfiturą na gofrze przez życie kroczę ?

Nie ma co ukrywać, że ostatnio tak to właśnie u mnie wygląda.

Życzę dobrego dnia

Reply
Ela 13 maja 2020 - 1:39 PM

Musztarda sentymentalnie:

Kiedy wspominam barwne czasy PRL;), zawsze przypomina mi się musztarda sarepska albo stołowa, sprzedawane w charakterystycznym szklanym naczyniu, przypominającym szklankę o bardzo grubym dnie. Naczynia te były wówczas powszechnie nazywane „musztardówkami”. Po zjedzeniu musztardy, wówczas zwykle z kiełbasą na gorąco, musztardówki pełniły w wielu domach funkcję szklanek do herbaty, kompotu i tak dalej. Bywało, że drugie życie musztardówek miało tragiczny finał: po wlaniu do nich wrzątku na przykład przy okazji zaparzania herbaty, pod wpływem wysokiej temperatury dość często pękały. Mimo to, a może właśnie przez to, zawsze mieliśmy w domu kilka sztuk w zapasie.

Musztarda dziś:

Najbardziej lubię francuską (do jajek) i miodową (do kanapek). Musztardy z kiełbasą nie jadłam od lat… Wersja z zielonym pieprzem powinna do niej pasować idealnie!

Reply
Martyna 13 maja 2020 - 2:13 PM

FiKu – miku, czary mary,
uwielbiam czuć konfiturowe opary!
Hokus – pokus, abrakadabra,
kuchnia bez musztardy to byłaby makabra!
Dlatego nie może zabraknąć ich w moich zapasach,
część kupnych, część zbieranych w lasach ;)
A za musztardą można wybrać w podróż po krajach wielu,
lecz w tym roku dotrę zapewne najdalej do Wawelu…
Na szczęście w Polsce też znajdą się jakieś perełki,
jak np. Towary Niezwykłe, których skład jest wielki!
Ale z tematu chyba ciut zboczyłam
i za bardzo się rozmarzyłam :p
Jak lubię musztardę konsumować?
Musztarda zawsze do dressingów bedzie mi pasować!
Robię z nią różne sosy,
którymi polewam sałatek stosy ;)
Świetnie komponuje się z octem i miodami,
a kombinacje można wymyślać godzinami!
Z masłem orzechowym czy olejem zimmotłoczonym,
też będzie duetem wprost wymarzonym.
Takie sosiki sprawiają, że zwykłe sałatki,
smakiem rozkładają na łopatki!
A konfitury? Kocham takie bez cukru fury!
W których czuć smak użytych składników,
bez ulepszaczy i zagęstników.
Konfitury zajadam przeważnie z serami,
są wtedy najlepszymi deserami ;)
Uwielbiam takie smaków połączenie,
które wprost rozpieszcza podniebienie!
Czasem zdarzy mi się też dać łyżkę do owsianki,
twarogowych placuszków, albo jaglanki.
Półka w lodówce, gdzie stoją musztardy i konfitury,
jest najlepszą gwarancją kuchennej brawury ;)

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 3:04 PM

Gdy musztard z whisky raz sprobowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą, wieczność mi Moi mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz, nawet taką  z rumem podali
Tak kurowali, tak przynosili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało, ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 3:43 PM

Gdy musztard z whisky raz spróbowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą wieczność mi Moim mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz nawet taką z rumem podali
Tak kurowali tak przychodzili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało, ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było ?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 3:52 PM

Gdy musztard z whisky raz spróbowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą wieczność mi Moi mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz nawet taką z rumem podali
Tak kurowali, tak przychodzili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało, ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było ?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 4:01 PM

Gdy musztard z whisky raz spróbowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą wieczność mi Moi mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz nawet taką z rumem podali
Tak kurowali, tak przychodzili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było ?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 4:07 PM

Gdy musztard z whisky raz spróbowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą wieczność mi Moi mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz nawet taką z rumem podali
Tak kurowali, tak przychodzili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało, ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było ?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 4:10 PM

Gdy musztard z whisky raz sprobowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą, wieczność mi Moi mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz, nawet taką  z rumem podali
Tak kurowali, tak przychnodzili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało, ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
Majka 13 maja 2020 - 4:26 PM

Na Konfiturę

Szlachetna Konfituro,
niech każdy się dowie,
jako smakujesz,
gdyż zaskakujesz!
Przy Tobie prawie
śnię będąc na jawie.
I sama to powiem,
żeś dla mnie jedynym zdrowiem.
Ani słodszego,
Ani droższego,
Bo sztuczne cukierki,
drożdżówki, kajzerki,
Czy czekolada,
bądź marmolada,
Ciasta wyszukane,
bezy zachwalane,
słodkie są ale –
przy Tobie wcale.
Gdyż nie dają siły
i ich skład niemiły.
Słoiku Konfitury drogi,
wstąp w moje progi.
Wezmę łyżeczkę,
napełnię miseczkę.
Oddana Tobie,
będę dogadzać sobie.

Reply
KrzysztofSr 13 maja 2020 - 8:38 PM

Gdy musztard z whisky raz sprobowałem
Długie miesiące w AA siedziałem
Całą tą, wieczność mi Moi mili
Konfiturami wnet osłodzili

Były te z pigwą i korzeniami
Raz, nawet taką z rumem podali
Tak kurowali, tak przychnosili
Aż mnie do „kupy” znów postawili

Długo to trwało, ciężko mi było
Gdyby nie „weki”
Co by to było?

Teraz gdy w domu siedzę z kumplami
Zawsze mam słoik z tymi fruktami

Reply
Marysia 13 maja 2020 - 8:49 PM

Na Konfiturę

Szlachetna Konfituro,
niech każdy się dowie,
jako smakujesz,
gdyż zaskakujesz!
Przy Tobie prawie
śnię będąc na jawie.
I sama to powiem,
żeś dla mnie jedynym zdrowiem.
Ani słodszego,
Ani droższego,
Bo sztuczne cukierki,
drożdżówki, kajzerki,
Czy czekolada,
bądź marmolada,
Ciasta wyszukane,
bezy zachwalane,
słodkie są ale –
przy Tobie wcale.
Gdyż nie dają siły
i ich skład niemiły.
Słoiku Konfitury drogi,
wstąp w moje progi.
Wezmę łyżeczkę,
napełnię miseczkę.
Oddana Tobie,
będę dogadzać sobie.

Reply
amm 14 maja 2020 - 9:07 AM

Jeśli można jeszcze coś dodać, bo te musztardy owocowe zainspirowały mnie do poszperania w przepisach z musztardą na słodko, to znalazłam ciekawy przepis na blondie z musztardą i piwem – ponieważ bardzo lubię blondie (u nas jest mało znane, ale to coś w rodzaju brownie tylko bez kakaa) i piwo sprawdza się w cieście, to wypróbuję w weekend. W Stanach w zeszłym roku pojawiły się też lody musztardowe, z preclami oczywiście, bo precle i musztarda to tam standard, ale choć ja robiłam już różne dziwne, i z magnolii, i z suszonych grzybów leśnych, i filadelfijskie miękkie precle z musztardą też lubię, to tu mnie jakoś nie przekonuje, może dlatego, że musztarda działa rozgrzewająco i kojarzy mi się raczej z czymś ciepłym, choć może np. bakłażanowe z musztardą wyszłyby dobre czy mięsne z musztardą, jak ktoś je mięso.

Reply
Cecylia 14 maja 2020 - 1:33 PM

I konfitury i musztardę lubię jeść..grzesząc :)
Są świadkami mojego nocnego podjadania..
A to skuszę się na kanapkę z jakiś serkiem na którą kładę łyżeczkę konfitury, a to kabanos który zamaczam w słoiku z musztardą, albo resztki pieczonej kaczki którą polewam i musztardą i konfiturą.
Lubie jeść konfitury zwłaszcza zimą, te resztki po Świętach Bożego Narodzenia też wybitnie smakują w takim połączeniu

Reply
Małgorzata 14 maja 2020 - 1:37 PM

Musztarda, ot jej smak jest wyjątkowy i nie zawsze był ulubionym, ale pewnego razu, ot tak przez przypadek, gdyż nie miałam majonezu, dodałam
ją do sałatki, szczególnie tych z ziemniaka, ogórka kiszonego i jajek i było pycha.
Konfitura zaś idealnie się zawsze nadawała, gdy kwaśny rabarbar w niej zanurzałam i wtedy raj dla podniebienia miałam i nie było kwaśnej miny a tylko rodzice się takim jedzeniem ode mnie zarazili :)

Reply
Barbara 14 maja 2020 - 11:35 PM

Moi mili goście, Panowie i Panie, Ja wam konfitury polecam na śniadanie. Z serem żółtym, z białym i maslem na chlebie. W takich połączeniach poczujesz się jak w niebie. Gdy w obiadowej porze na gęś chęć cie nabierze to konfiturę z cebula nałóż na talerze. W asyscie ziemniaków albo kaszy fury smak tego posilku poniesie Cię pod chmury! A wieczorem kiedy poczujesz głód hardy nie bój się do grilla skosztować musztardy! Jej smaki cudowne w mig odkryjesz z chilli i wspomnisz konfitury slodki smak daktyli

Reply
Kasia 15 maja 2020 - 5:27 PM

Patrząc na te konfitury zamknięte w słoiku,
Już sobie wyobrażam, jak będą wyglądały na moim śniadaniowym stoliku.
Na pewno bez towarzystwa serów się nie obędzie,
I w ten sposób na chwilę zostanę w tym kulinarnym obłędzie.
Nie zabraknie również chrupkiego z ziaren pieczywa,
i z pewnością do tego śniadania dołożę też zdrowe warzywa.
Kawałek marchewki, cukinii czy bakłażana,
w połączeniu z konfiturą – to będzie uczta niesłychana ?
Skoro musztardy już mam w swoim repertuarze,
To na pewno pójdą one z kaszą gryczaną w parze.
O takich parach mogłabym sporo się nagadać,
lecz przyznam, że zawartość słoiczków mogę też ze smakiem w pojedynkę zajadać ?

Reply
Aneta76 15 maja 2020 - 11:27 PM

Moim absolutnym faworytem z dzieciństwa były naleśniki z konfiturami, które każdego lata wraz z moją kochaną Babcią w ogromnych ilościach, z owoców i warzyw z własnego ogrodu przygotowywaliśmy. Owocowe konfitury to jeden z ukochanych smaków dzieciństwa, bez którego nie wyobrażałam sobie jesieni i zimy. To właśnie wtedy najczęściej sięgaliśmy po owe pyszności. Za każdym razem, kiedy babcia smażyła nam naleśniki, dziadek przynosił z piwnicy pyszne, domowe konfitury, które obficie rozsmarowywaliśmy po jeszcze ciepłym naleśniku. Były to dla mnie absolutnie magiczne chwile…., które trwają nadal, gdyż każdego roku napełniam śliczne słoiczki owocowymi i warzywnymi skarbami z własnego ogródka. Te wyjątkowo świeże, pachnące wiatrem i dojrzałe w pełnym słońcu owoce i warzywa zamykam w pięknych słoiczkach, aby nawet w najbardziej wietrzny i deszczowy dzień usmażyć naleśniki i przywołać najmilsze wspomnienia beztroskich dni spędzonych u ukochanych dziadków.

Reply
Booboo 18 maja 2020 - 11:40 PM

O, jaka szkoda, że się spóźniłam:(

Reply
E. 19 maja 2020 - 8:43 AM

Czy były już wyniki?

Reply
patrycja 19 maja 2020 - 12:37 PM

Konfitury borówkowa i wiśniowa to moje ulubione, naprawdę warto spróbować:)

Reply

Leave a Comment