Home BEZGLUTENOWEPanforte di Siena – bez cukru | Siena, Toskania

Panforte di Siena – bez cukru | Siena, Toskania

by Szy

Panforte di Siena to jeden z moich ulubionych włoskich deserów – niesamowicie aromatyczny, słodko-pieprzny, fantastyczny.

Panforte di Siena to tradycyjne toskańskie ciasto, czy może bardziej placek, który skrywa w sobie całe mnóstwo bakalii i czekolady. Planowałem je upiec od czasu ostatniej wizyty w Sienie, ale jakoś się nie składało. Minęło blisko 2,5 roku i wreszcie jest!

Skoro czekolada Santafereño jest dekadencka (a jest!), Panforte di Siena to dekadencja do sześcianu.

Jeśli ktokolwiek jeszcze ma wątpliwości, niech rzuci okiem na listę składników. Czekolada, bakalie, kakao i niemal nieskończone bogactwo korzennych przypraw zebrane w jednym wypieku gwarantują wyjątkowe doznania smakowe.

Nazwa deseru nie jest przypadkowa. Ciasto wywodzi się ze Sieny – miasta, które jest jednym z obowiązkowych punktów na mapie wszystkich odwiedzających Toskanię.

Sprawdź też inne wpisy dotyczące TOSKANII.

Historia panforte sięga XIII-wiecznej Toskanii. Według kronik z 1205 roku, mnisi i zakonnice w lokalnych klasztorach tak wysoko cenili sobie ten słodki skarb, że opłatę podatkową w Sienie pobierali właśnie w formie rzeczonego ciasta.

Legenda głosi, że prawdziwy panforte, upieczony zgodnie z tradycyjną recepturą, powinien zawierać 17 różnych składników, których liczba ma odpowiadać 17 dzielnicom (contrade), istniejącym w obrębie murów miejskich średniowiecznej Sieny.

Panforte di Siena z mojego przepisu spełnia ten warunek – receptura liczy dokładnie 17 składników, ale nie musisz wiernie się jej trzymać:-)

Panforte di Siena L_24

Siena jest przepiękna i zdecydowanie warta zobaczenia, nie tylko ze względu na w pełni zachowaną antyczną strukturę miasta.

Panforte di Siena L_01

Panforte di Siena L_12

Panforte di Siena L_02

Do najważniejszych zabytków należy katedra Duomo z XII wieku, główny rynek Piazza del Campo z Palazzo Pubblico i Torre del Mangia oraz ratusz.

Panforte di Siena L_04

Panforte di Siena L_16

Panforte di Siena L_14

Warte uwagi są również osobliwe (i piękne) budki telefoniczne:-)

Panforte di Siena L_13

Niezwykle klimatyczne zabytkowe centrum Sieny zostało w 1995 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO.

Panforte di Siena L_09

Panforte na listę UNESCO jeszcze nie trafiło;-) ale być może powinno, ponieważ stanowi ono niekwestionowaną słodką wizytówkę miasta. To jeden z klasycznych toskańskich wypieków bożonarodzeniowych, który dodatkowo:

– bije włoską babę drożdżową panettone na głowę pod każdym względem,
– równie dobrze nadaje się na Wielkanoc,
– najlepiej smakuje w zimne i ciemne miesiące, od października do marca, chociaż trudno mu się oprzeć właściwie zawsze,
– jest świetnym pomysłem na prezent, nawet walentynkowy:-).

W Sienie wersji panforte można spotkać wiele, dlatego z miasta nie sposób wyjechać bez zakupu choćby kilku kawałków słynnego wypieku. Ciasta mają różne nazwy, rozmiary i składy, można kupować je w całości lub na wagę, jest więc w czym wybierać.

Panforte di Siena L_06

Panforte di Siena L_05

Panforte di Siena L_07

Do najciekawszych wariantów panforte należy panpepato (pieprzny chleb), czyli pierwowzór placka w takiej postaci jaki znamy dziś i ten właśnie proponuję Wam w poniższym przepisie. To panpepato idealnie wyważony, nie za słodki i nie za ostry, ale: słodki i pikantny jak na oryginał przystało. Pieprz jest w nim niezbędny.

Panforte di Siena L_19

Panforte bez trudu można przygotować w wersji bezglutenowej i wegańskiej. Oryginalna receptura przewiduje użycie mąki (tradycyjnie jest to mąka pszenna), prażonych wcześniej orzechów i migdałów, czekolady oraz miodu.

W mojej wersji panforte zamiast mąki pszennej używam mąki kasztanowej, ponieważ to typowo toskański produkt, który wyjątkowo tu pasuje (mąka kasztanowa co do zasady świetnie sprawdza się w słodkich przepisach). Równie dobrze można jednak użyć tu innej bezglutenowej mąki (ryżowej, owsianej, teff, nawet kokosowej etc.) albo po prostu zmielonych orzechów czy migdałów. Do tego wystarczy dobrej jakości czekolada (czyli taka, w której nie ma mleka i innych produktów pochodzenia zwierzęcego) oraz dowolny słodzik. Jeśli zależy Ci na wersji bezglutenowej, ale niekoniecznie wegańskiej – użyj dobrej jakości miodu. Mój panforte słodzony jest daktylami. Zamiast miodu pojawia się organiczny syrop z daktyli (ZOBACZ), który idealnie komponuje się z pysznymi daktylami Medjool (ZOBACZ). Jeśli wolisz, możesz użyć innego syropu lub ulubionego słodzidła. Nie musisz też trzymać się mojego zestawu bakalii – użyj takich, jakie lubisz lub masz pod ręką. Pamiętaj jednak o zachowaniu właściwych proporcji składników suchych i płynnych.

Nie prażę bakalii przed pieczeniem samego panforte, nie usuwam też skórek z orzechów, ponieważ moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Z punktu widzenia wartości odżywczych, im mniej czasu orzechy spędzą w piekarniku, tym lepiej -> ZOBACZ. Trudno dostępna i droga tonka jest tylko opcjonalnym dodatkiem – mam jej sporo, więc używam, ale jej brak nie wpłynie na smak ciasta.

Panforte di Siena L_25

Generalnie, do każdego panforte warto użyć najlepszych możliwych składników. To nie jest tani deser, ale taki właśnie ma być. Wyjątkowe ciasto na specjalne okazje. Warto też pamiętać, że to bardzo solidny, zwarty i twardy placek (panforte oznacza –> silny chleb), który jest wyjątkowo sycący, dlatego podaje się go w postaci krojonej w cienkie kawałki – w zależności od średnicy panforte można serwować w małych cząstkach albo w cienkich podłużnych paskach.

Panforte di Siena L_21

Panforte to świetny towarzysz nie tylko dla dobrej czarnej kawy, ale też wina (może być zarówno wytrawne czerwone, a skoro jesteśmy w Toskanii – choćby chianti, ale też np. porto). Włosi podają je także z serami, co nie dziwi, skoro w południowych krajach sery często zestawiane są ze słodkimi dodatkami.

To łakoć banalnie prosty w przygotowaniu, a do tego znakomicie się przechowuje. Można go skubać po kawałku tygodniami, a nawet miesiącami. Ja przechowuję panforte w temperaturze pokojowej, schowany pod „parasolką” do owoców, niezbyt szczelnie owinięty w papier do pieczenia.

Niektórzy twierdzą, że panforte przypomina piernik, ale moim zdaniem to raczej nietrafione porównanie. Panforte ma zupełnie inną strukturę i jeśli już miałbym je do czegoś porównać, to do hiszpańskiego pan de higo con almendras, o którym więcej przeczytasz TUTAJ.

Z podanych proporcji otrzymasz placek, który podzielisz na ok. 20-25 porcji, może więcej.

Panforte di Siena L_27

Blood orange L_01

Panforte di Siena – PRZEPIS:

  1. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni.
  2. Mąkę kasztanową przesiej przez sito. Wymieszaj wszystkie suche składniki.
  3. Czekoladę połam na kawałki i rozpuść w kąpieli wodnej.
  4. Do suchych składników dodaj sok z pomarańczy. Wymieszaj, po czym dodaj rozpuszczoną czekoladę i syrop daktylowy. Wymieszaj dokładnie do pełnego połączenia składników.
  5. Formę do pieczenia (u mnie silikonowa, 17 cm średnicy) natłuść olejem kokosowym i wyłóż do niej masę. Wyrównaj i starannie dociśnij (ZOBACZ). U mnie elastyczna forma okazała się w sam raz – masa wciśnięta jest na maksa, tak by wszystko się zmieściło. Udało się:-) Możesz też użyć nieco większej formy, wtedy placek będzie trochę cieńszy.
  6. Piecz 35-40 minut. Ja piekę panforte 20 minut z grzaniem góra-dół, plus przez pozostały czas tylko z górną grzałką. Uważaj, by wierzch się nie przypalił. Po 25-30 minutach pieczenia możesz przykryć placek folią aluminiową.
  7. Wystudź w formie przez min. 2 godziny (najlepiej przez noc), po czym przełóż na deskę lub kratkę. Najlepiej spróbuj następnego dnia (albo później) – panforte lubi odpocząć.

Tak jak wspomniałem wyżej, ciasto świetnie się przechowuje – nawet przez kilka miesięcy (w temperaturze pokojowej, niezbyt szczelnie owinięte w papier do pieczenia).

Możesz podać torcik bez dodatków albo posypany gorzkim kakao, domowym owocowym pudrem lub cukrem pudrem.

Panforte di Siena L_18

Panforte di Siena L_41

You may also like

57 komentarzy

Weronika 19 stycznia 2016 - 10:07 AM

O jaaaa…. niesamowity, jak to musi smakować :O

Reply
Szy 19 stycznia 2016 - 10:34 AM

Obłędnie!:-)

Reply
Daria 19 stycznia 2016 - 1:17 PM

o mamo, ależ to musi genialnie smakować! wyobrażam sobie ten smak <3 pewnie rozpływa się w ustach, a przy tym chrupie, dzięki orzechom :) z przyjemnością kiedyś zrobię! :)

Reply
Szy 19 stycznia 2016 - 1:40 PM

Wierz mi, że zamiast wyobrażać sobie smak, zdecydowanie lepiej jest panforte po prostu upiec:-)

Reply
Magda 19 stycznia 2016 - 2:43 PM

Szymonie, nie masz pojęcia, jak bardzo ucieszył mnie dziś ten przepis widoczny na blogu :) Tym bardziej, że po pracy wybieram się pod halę mirowską po przyprawy. W tej sytuacji kupię wszystko co potrzeba, łącznie z bakaliami i pomarańczą. Będzie tak pysznie :D :P

Reply
Szy 19 stycznia 2016 - 3:15 PM

Będzie, nie ma co do tego wątpliwości!

Reply
Ania 19 stycznia 2016 - 6:50 PM

CUDO. Po prostu, nic dodać, nic ująć:)

Reply
Szy 19 stycznia 2016 - 6:52 PM

Dzięki!:-)

Reply
Natalia 19 stycznia 2016 - 7:24 PM

Nie mogę się napatrzeć, aromat musi być zniewalający

Reply
Rafalski 20 stycznia 2016 - 12:30 AM

Nie ma to tamto, przemawia do wyobraźni :)

Reply
Aśka 20 stycznia 2016 - 12:59 AM

Czym mogę zastąpić tonkę, żeby zachować pożądane 17 składników?

Reply
Szy 20 stycznia 2016 - 10:37 AM

Np. szczyptą imbiru (ilość wedle uznania) albo dodatkowymi bakaliami (rodzynki, suszone wiśnie, morele, figi, etc.).

Reply
Dominika 20 stycznia 2016 - 2:23 PM

Zachwyca mnie twoje panforte, wszystko mi się w nim podoba :) Gdzie rozdają takich facetów?;)

Reply
Daria 20 stycznia 2016 - 4:36 PM

Ten syrop z daktyli nie zawiera cukru? Gdzie go można kupić?

Reply
Szy 20 stycznia 2016 - 4:40 PM

To organiczny syrop w 100% z daktyli, bez cukru. Kupuję go w miodymanuka.pl

Reply
Ania 22 stycznia 2016 - 1:22 PM

Nie mam organicznego syropu z daktyli, mam za to syrop z agawy, czy mogę użyć zamiast?

Reply
Szy 22 stycznia 2016 - 1:29 PM

Tak

Reply
Maciejka 22 stycznia 2016 - 4:02 PM

Świetny, do schrupania. Mogę dać czekoladę bardziej mleczną, tak około 50% kakao? Za gorzką niestety nie przepadam :/

Reply
Szy 22 stycznia 2016 - 4:09 PM

Możesz:-)

Reply
Kuchnia - sylviq | Pearltrees 22 stycznia 2016 - 4:15 PM

[…] KURCZAK PO BASKIJSKU. Pasztet z kalafiora. Indyk z sosem z pieczonej papryki – gruszka z fartuszka. Składniki: Na mięso: Wegańskie kotlety z czarnej soczewicy i pieczarek. Bezglutenowe. Te kotlety wegańskie nie mają sobie równych. Zdecydowanie są naszymi ulubionymi. Panforte di Siena | Facet i Kuchnia. […]

Reply
Katarzyna 22 stycznia 2016 - 7:06 PM

A czy zamiast mąki kasztanowej można użyć ryżowej lub gryczanej?

Reply
Szy 22 stycznia 2016 - 7:19 PM

Można użyć innej mąki lub mielonych orzechów / migdałów. Ryżowa będzie lepsza niż gryczana, posmak gryki (nawet niepalonej) może się gryźć z pozostałymi składnikami. Dobrze powinna sprawdzić się też bezglutenowa owsiana, jaglana (z prosa), teff, z quinoa.

Reply
Katarzyna 22 stycznia 2016 - 7:19 PM

Już doczytałam! Można :)

Reply
Szy 22 stycznia 2016 - 7:34 PM

:-)

Reply
Mienta 23 stycznia 2016 - 10:20 PM

Prezentuje się obłednie. I spodobał mi się pomysł z prezentem walentynkowym :)

Reply
Szy 23 stycznia 2016 - 11:05 PM

Jadalne prezenty to zawsze fajna rzecz:-)

Reply
Alicja 26 stycznia 2016 - 4:19 PM

Zrobiłam!!!!!! Wyszło fantastyczne :) a zapach czekolady w domu….. niesamowity. Bardzo interesujące połączenie czekolady i tych wszystkich przypraw. Dziękuję za przepis.

Reply
Szy 26 stycznia 2016 - 5:58 PM

Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z rezultatu:-) Aromat panforte zniewala;-) to fakt!

Reply
Ania 3 lutego 2016 - 9:35 AM

Wiesz, że jesteś jedynym nie w pełni wegańskim blogiem, który czytam? Pomysły – właśnie te dla wegan – masz takie, jakich nie ma nikt:) I w takiej ilości, że nie wiadomo, od czego zacząć. Panforte jest piękny, wygląda wręcz obłędnie dobrze. Na pewno zagości na moim stole.

Reply
Sernik jaglany z suszonymi wiśniami i figami | Facet i Kuchnia 14 lutego 2016 - 10:06 PM

[…] jest zwarty, nie kruszy się, można kroić go w dowolny sposób, np. w paski (jak PANFORTE) albo w tradycyjne trójkątne porcje. Możesz przechowywać je w lodówce do 7 […]

Reply
Ela 13 marca 2016 - 4:37 PM

No i upiekłam Szanowny Panie, dopasowując do zawartości moich szafek :) i ciastka Alzac i kakaowe, a na kolację zapiekane jabłka z cydrem. Rządzisz dzisiaj w mojej kuchni. A co do Panforte – zaskakujący, pyszny, dla mnie idealnie wyważony w smaku. Tylko za długo nie pozwoliłam mu odpoczywać – myślałam o nim śmigając pod wiatr na rowerze ;) a jednym słowem LEKKKKKKER

Reply
Szy 13 marca 2016 - 5:39 PM

Jestem pod wrażeniem:-) I cieszę się, że wszystko przypadło Ci do gustu.

Reply
Ela 13 marca 2016 - 8:11 PM

Zapiekankę z jabłkami przełożyłam na inny dzień – trochę się zasłodziłam hehe a jeszcze chleby piekłam i kromki trzeba było zjeść, zanim wystygły ;) no tak już mam, że jak już piekarnik ma działać, to niech przynajmniej na siebie zarabia – dla naszej przyjemności :) mniej więcej co drugi tydzień takie akcje mam :) PRZYJEMNOŚCI

Reply
Szy 13 marca 2016 - 8:32 PM

:-) :-) :-)

Reply
Clafoutis z winogronami | Facet i Kuchnia 8 czerwca 2016 - 10:28 PM

[…] i bezglutenowa wersja tego klasycznego deseru to – podobnie jak m.in. w przepisie na toskańskie panforte – wolta;-) Każdy ze składników ww. kanonicznego zestawu został zastąpiony innym […]

Reply
Daria 23 października 2016 - 10:29 AM

A gdzie są podane ilości składników?

Reply
Szy 23 października 2016 - 3:03 PM

W każdym przepisie w tym samym miejscu – w kolumnie po prawej stronie.

Reply
Gosia 5 listopada 2016 - 7:40 PM

Czy można upiec w podłużnej blaszce keksowe? Moja tortownica ma średnice 25 cm i obawiam sie ze ciasto wyjdzie w niej za cienkie

Reply
Szy 5 listopada 2016 - 10:59 PM

Tak, bez problemu. Możesz użyć dowolnej formy do pieczenia albo – przy tortownicy o większej średnicy – zwiększyć proporcje podane w przepisie o 50%. Placek może leżakować przez kilka miesięcy, więc większe ciasto na pewno się nie zmarnuje:-)

Reply
Świąteczny stół bez glutenu | Facet i Kuchnia 24 listopada 2016 - 3:43 PM

[…] brakowało (kiedyś), tak mi nie brakuje (w bezglutenowym dziś), a poza tym zawsze mogę upiec np. panforte, kruche ciastka z orzechami lub np. francuskie z czekoladą albo zrobić jakiś fajny lekki deser […]

Reply
Panforte z pistacjami | Facet i Kuchnia 5 grudnia 2016 - 9:07 AM

[…] Panforte jest jednym z typowych toskańskich wypieków bożonarodzeniowych, który moim zdaniem bije włoską babę drożdżową panettone na głowę pod każdym względem. To także doskonały pomysł na jadalny prezent domowej roboty. Więcej informacji o tym klasycznym włoskim deserze znajdziesz TUTAJ. […]

Reply
Bisiak 29 grudnia 2016 - 8:56 PM

Zrobiłam na prezenty. Można to podsumować jednym słowem: FURORA! Kroi się zaskakująco łatwo, nie wiem jakim cudem taka ilość orzechów nie stawia oporu. Może jakoś miękną pod wpływem wilgotności masy na ciasto i pieczenia? To w sumie nieważne, grunt, że jest obłędnie pyszne i oczarowało obdarowanych. Rewelacyjne ciasto, to jeden z najlepszych słodkich przepisów (a może nawet najlepszy?), na jakie trafiłam w dotychczasowym życiu. Facet i Kuchnia to nieskończone źródło najlepszych inspiracji.

Reply
Ola 30 stycznia 2017 - 10:17 PM

Chciałabym upiec panforte, ale nie mam mąki kasztonowej. Mam za to kokosową i owsianą. Jakie proporcje będą najlepsze?

Reply
Szy 30 stycznia 2017 - 10:43 PM

Najlepiej będzie zastąpić kasztanową mąką owsianą 1:1. Smak kokosa (a mąka kokosowa jest co do zasady dość wyrazista) średnio pasuje do panforte w tradycyjnym stylu, gdzie pierwsze skrzypce mają grać mocne aromaty przypraw.

Reply
Monika 17 lutego 2017 - 10:23 PM

Mam dwa pytanka. Czy mogą być zwykłe suszone daktyle? Czy surowe kakao mogę zastąpić zwykłym lub karobem? Mam też w domu surowe kakao kruszone, nie wiem czy się nadaje.

Reply
Szy 18 lutego 2017 - 12:44 AM

Tak, mogą być zwykłe suszone daktyle – namocz je wcześniej przez kilka godzin i zmiksuj. Bez tego będą zbyt suche. Kakao zwykłe będzie OK, warto tylko pamiętać, że jest bardziej gorzkie niż surowe. Karob jest słodszy, dlatego sugerowałbym wymieszać pół na pół gorzkie kakao z karobem. Nibsy (kruszone kakao) zawsze można dodać – jako bakalie.

Reply
PANFORTE DI SIENA NA MIODZIE - sprawdzony przepis na włoski placek 2 grudnia 2017 - 11:26 PM

[…] Panforte di Siena to tradycyjny toskański placek pełen bakalii i czekolady, który wywodzi się ze Sieny. Więcej o jego historii przeczytasz w tym wpisie. […]

Reply
PANFORTE MARGHERITA - TOSKAŃSKI PLACEK ZE SIENY 12 grudnia 2017 - 8:00 AM

[…] bazuje na liście składników, na którą natknąłem się kilka lat temu w pewnej cukierni w Sienie (oczywiście bez podanych dokładnych proporcji). Panforte w różnych wariantach – w tym […]

Reply
Magdalena 21 grudnia 2017 - 12:52 PM

Czy myślisz, ze tutaj i może w
Dolcetti alle Nocciole mąka żołędziowa by się sprawdziłą.. kasztanowa coś ciężko dostępna akurat :/

Reply
Szy 23 grudnia 2017 - 4:04 PM

Nigdy nie używałem, ale powinna być OK:-)

Reply
PANFORTE W STYLU DOWOLNYM - Z TEGO, CO SIĘ NAWINIE ;-) 10 stycznia 2018 - 12:09 AM

[…] o historii słynnego placka ze Sieny przeczytasz między innymi w tym wpisie. Panforte jest słodki, niezwykle aromatyczny, a przede wszystkim wypchany po brzegi przepysznymi […]

Reply
alicja 11 marca 2020 - 10:44 AM

właśnie szykuję jako tort urodzinowy :)
po pierwszej próbie na święta mąż stwierdził, że to jego ulubione ciasto!

Reply
Szy 11 marca 2020 - 1:01 PM

Świetna wiadomość:-)

Reply
Agnieszka 18 grudnia 2020 - 9:40 PM

Tęsknię za Toskanią, więc na tegoroczne święta będzie Twoje panforte;-) dzięki za przepis.

Reply
Jacek 15 września 2024 - 7:53 PM

Dobry wieczor, 10 daktyli medjool to wagowo tak ok 200g?

Reply
Szy 15 września 2024 - 8:10 PM

Tak, mniej więcej, jeden daktyl waży około 20-25 gramów.

Reply
Jacek 17 września 2024 - 7:17 AM

Dziekuje bardzo :)

Reply

Leave a Comment