Pimientos de Padrón z patelni.
Najlepszy i najprostszy przepis na przepyszne, hiszpańskie zielone papryczki Padrón.
Jeżeli papryczki można kochać, to FiK kocha właśnie te: pimientos de Padrón! Obydwoje uwielbiamy je od lat i jemy przy każdej nadarzającej się okazji. Jak na rasowych roślinożerców przystało, nie ma takiej ilości, której nie dalibyśmy rady ;-)
Smażone na oliwie i hojnie oprószone solą Padróns podadzą Wam w większości barów tapas w Hiszpanii, ale tak się złożyło, że ja te piękne i przepyszne papryczki kupiłem nie w Hiszpanii, a w Porto – na Mercado do Bolhao (więcej o samym targu – TUTAJ).
Podstawowy sposób przyrządzania Padróns jest bardzo prosty – wystarczy po prostu usmażyć je w całości na patelni. W związku z tym nie miałem najmniejszego problemu z przyrządzeniem ich na miejscu, w wakacyjnej kuchni, którą dysponowałem w Porto. Były doskonałym śniadaniem, w towarzystwie portugalskiego sera i chorizo z dodatkiem wina. Wino trafiło też do kieliszków, to FiK-owa świecka urlopowa tradycja za każdym razem, gdy wylądujemy gdzieś na południu :-)
Tak zrobione papryczki są nieprzyzwoicie dobre. Do tego stopnia, że kilogram Padróns przywiozłem również ze sobą do domu. Celnicy na lotnisku na widok torby pełnej papryczek nie okazali cienia zdziwienia, natomiast pani na targu już tak. Najwyraźniej nikt nie kupuje ich tam w tak hurtowych ilościach;-)
Usmażone Padrons je się w całości, z pestkami, pozostawiając tylko ogonki (ZOBACZ).
W domu powtórzyłem ten przepis raz jeszcze, a poza tym przygotowałem kolejny… ale o tym w jednym z następnych wpisów.
Pimientos de Padrón z patelni – przepis:
- Opłucz papryczki i dokładnie osusz (ZOBACZ). Aby zrobić to w najskuteczniejszy sposób, rozłóż pojedynczą warstwę papryczek na papierowych ręcznikach i zostaw na kwadrans. Jeśli „ogonki” papryczek będą zbyt długie, skróć je nożyczkami, żeby nie przeszkadzały w smażeniu.
- Na dużej patelni rozgrzej chlust oleju lub oliwy. Nie powinno go być zbyt dużo, nawet nie tyle, by całkowicie przykryć dno. Papryczki w żadnym razie nie powinny pływać w tłuszczu.
- Wrzuć na patelnię tyle papryczek, żeby utworzyły jedną warstwę. Każda papryczka powinna mieć kontakt z dnem patelni.
- Podczas smażenia obracaj papryczki, tak by dobrze podsmażyły się z każdej strony.
- Przełóż papryczki na talerz i oprósz gruboziarnistą solą (ZOBACZ).
- W ten sam sposób usmaż pozostałe papryczki.
Mówi się…
…że co któraś papryczka (jedni twierdzą, że co 10, inni, że co 100) może trafić się ostra. Przez lata zjedliśmy jak dotąd ok. 10 kg i… nam się nie trafiły;-). Tak czy owak, są fantastyczne, można ich zjeść każdą ilość!







16 komentarzy
Najlepszy smak cudownych iberyjskich wakacji! :)
Czekaj, czekaj, aż trafisz w końcu na ostrą
Padrony to najlepsze tapas
[…] Najpopularniejszy sposób przyrządzania padronów to po prostu usmażyć je na oliwie i podać oprószone solą. Przepis na tę prostą i nieprzyzwoicie wręcz smaczną wersję znajdziesz tu: PIMIENTOS DE PADRON Z PATELNI. […]
Smak hiszpańskich wakacji <3
[…] Najlepszy tapas bar: Bar Celta (RECENZJA) z doskonałymi Pimientos de Padrón. […]
[…] pani była nieźle ubawiona, kiedy kolejny dzień z rzędu sprzedawała nam wielką torbę pimientos de Padrón; praktycznie wykupiliśmy jej zapas papryczek, których kilogram przyleciał nawet z nami do […]
[…] zarówno w Hiszpanii, jak i w Portugalii. Są wówczas nieporównanie tańsze (o czym pisałem TUTAJ), a przecież przygotować je jest niezwykle łatwo – wystarczy tylko patelnia i trochę […]
[…] Najpopularniejszy sposób przyrządzania padronów to po prostu usmażenie ich w całości na patelni – wówczas papryczki je się wraz z pestkami, zostawiając tylko ogonki (ZOBACZ). […]
Gdzie moge je kupic?
Gdzie moge je kupic??
Papryczki są już dostępne w Polsce w Lidlu, też je uwielbiam!
[…] tapas bar, np. taki jak ten: Bar Celta Pulperia – RECENZJA. Znajdziesz tu zajebiste tapas z pimientos de Padron i tortillas de patatas na czele. Nie znajdziesz chmary […]
Uwielbiam, są wspaniałe!
Kupiłam kilogram pimientos de padron w lidlu i skorzystałam z Twojego przepisu. Rewelacja, uwielbiam je teraz tak samo jak Ty, a może nawet bardziej. I generalnie dziękuję za to, że dzielisz się takimi przepisami, nie każdy ma możliwość podróżować tak dużo i często jak wy, tyle się dowiadywać, nie każdy ma talent do takiego wyszukiwania nowych smaków. Uczysz, inspirujesz, pokazujesz co i jak. Tak trzymaj FiK, dla mnie jesteś kulinarnym autorytetem.
Jak ja tęsknię za Hiszpanią i takimi smakami!!!