Jestem zwolennikiem zup przyrządzanych „na bogato”, z dużą ilością rozmaitych warzyw i przypraw, a ten przepis jest moim ulubionym, choć często stanowi on tylko bazę wyjściową do kompozycji z wykorzystaniem innych składników (np. cukinii, botwiny, fasoli czy szpinaku), lub też rezygnacji z niektórych (wegetarianie mogą bez straty dla efektu pominąć chorizo).
Tag:
